ARMIA GOBLINÓW Strona Główna  
  ARMIA GOBLINÓW
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

.::O ARMII::.    .::SPIS ZIELONYCH::.    .::STARA XIĘGA::.

Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. W czwartek czwarteeek!


Odpowiedz do tematu ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » Earthdawn by Tsuru, czyli starożytność na Ukrainie.
Earthdawn by Tsuru, czyli starożytność na Ukrainie.
Autor Wiadomość
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 14 Sty, 2014 16:02   Earthdawn by Tsuru, czyli starożytność na Ukrainie.

OBSADA:

- Rubrik „Żółte Oko” Hagalund – troll Powietrzny Łupieżca, główny dyplomata drużyny, kapitan Gżdacza IV, posiadacz groźnego topora Hjerteknusera, zabójca Hagra z Pustkowia, zabójca Horrora Pierścienia, uczestnik zwycięstwa nad Horrorem Luster i Jaszczurzym Konstruktem, wróg Theran, zdobywca Miasta w Chmurach, wyznawca Lochosta, przyjaciel wietrzniaków, etc., itd., itp. W tej roli: Januszek!
-- jego maskotka Vessla – wietrzniak Łucznik, zwiadowca i szastający karmą morderca, właścicielka Księżycowego Łuku, nie może skonsumować związku z Rubikiem ze względu na różnicę rozmiarów, co oboje frustruje (tym bardziej, ze jedną szansę przegapili). W tej roli: Iwonka!
-- jego „mechanik” Tholondolorin – Władca Żywiołów, jeden z władców Miasta w Chmurach, arogancka i rasistowska elfia ciota, wypróbowany przyjaciel. W tej roli: Beren!
-- jego trefniś Tre S'tress – t’skrang Szermierz, wielka poetka (we własnym mniemaniu), miłośniczka błyskotek i główny prowokator drużyny, używa rapiera Viiiiza. W tej roli: Amniog!
-- jego produkt importowany Kassija - szamanka przywieziona z wyprawy do Shadowruna. W tej roli: Kasia!

Barsawia i naprawdę wiele, wiele więcej: Tsuru!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

Ostatnio zmieniony przez Januszek Wto 21 Sty, 2014 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 14 Sty, 2014 16:02   

Kontynuacja starych i rozlicznych przygód, w szczególności krótkiej wizyty w Shadowrunie (2054 r.). W wyniku tej wizyty Tholondolorin stracił ciało i latał sobie jako żywiołak powietrza. Na obecnej sesji próbowaliśmy znaleźć mu nowe ciało. Nie byliśmy wybredni. On tak.

Vessla: Zrobimy to demokratycznie: troll da rogi, wietrzniak skrzydła, t’skrang ogon a resztę weźmiemy z obsydianina.
Rubrik: Nie, zróbmy z niego wietrzniaka z ogonem t’skranga i rogami trolla, który będzie sobie latał w środku obsydianina.

Tholondolorin (były elf) ogląda pierwsze ciało: O, człowiek! Czy ładny?

T’skłangi ze względu na konstłukcję dzioba nie wymawiają „ł”. Są jedyną łasą, któła nie potłafi wymówić swojej nazwy. A nasza bohatełka nie może nawet się przedstawić.
Tre S'tress: Chcę długiego t’skłanga w dłużynie!
Rubrik: Drugiego czy długiego?
Tre S'tress: Jedno i długie!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Sro 15 Sty, 2014 14:18   

Poniżej próbka r'skrangowej poezji. Zamaskowane, aby nie zabić co wrażliwszych poetycko - fragmenty pieśni o wietrzniaku Idariusie, który okrada naszą drużynę w czasie snu w karczmie:

"(...) Cóż jedli dziś ci herosi?!
Zapach się czosnku unosi.
Choć zapach czosnku go mierzi,
Wietrzniak dla sławy go zdzierży!

(...) A tutaj trolla onuce,
Wnet je za okno wyrzucę.
Hmm... Coś mnie od nich odrzuca.
Nieświeża trolla onuca!

Lecz wietrzniak mierzy wysoko,
Na tarczy trolla zwiesił oko:
Tarcza to trolla-junaka.
Dobry to łup dla wietrzniaka.

(...) Na koniec mały figielek:
Musnę opuszkiem skrzydełek
Skrzydełka wietrzniaczki Vessli,
Niech się Idarius jej przyśni.

Więcej bym chciał, lecz nie mogę.
Etyka zagradza drogę.
Wszak wie i Garlik, i kaktus *:
złodziej-dżentelmen -> Idarius! "

* kaktus - jedyny kwiatek doniczkowy w pokoju w karczmie, gdzie okradł nas Idarius


oraz o nieodwzajemnionej miłości (na melodię "Szła dzieweczka do laseczka"):

1. Leciał powietrzny łupieżca batą wysoko-ko-ko-ko,
Zoczył w puszczy raz elficzka bardzo przystojnego-go-go.

Ref: Gdzie jest puszcza krwawa,gdzie jest ten gaj?
A w nim ten elficzek, co da mi raj?
Znalazłem elficzka przecudnego,
znalazłem elficzka, co jest homo.

2. "Elfia cioto, podobasz się, buzi ty mi daj-aj-aj-aj,
Chodźno tutaj, ściągaj spodnie, pokażę ci raj-aj-aj-aj!"

Ref.

3. Elfik na to: "Jam dla ciebie za wąski w biodrach- ach- ach- ach,
Lepiej, trollu, przytnij to, co nosisz w swych spodniach-ach-ach-ach."

Ref

4. A troll na to: "Siłą wezmę, czego nie chcesz dać-ać-ać-ać.
Nieprzystępnego prawiczka przestań mi tu grać-ać-ać-ać!"

Ref

5. Elfik płacze: "Gwałtem weźmiesz, połamię ja się-sie-sie-sie!
Jam dla trolla wielkoluda za cienki w pasie-sie-sie-sie."

Ref

6. A troll westchnął: "Szkoda elfa na mą dzidę brać-ać-ać-ać.
Wąskodup rozłupie się. Lepiej owce ryćkać-ać-ać-ać!"


A tutaj szanty śpiewane na Gżdaczu:

Naprzód, Gżdaczu, a jak się postarasz,
Elfa ciotę dogonimy zaraz.
Może ten nam dłużej będzie służył,
Bo ostatni coś się szybko wziął i zużył.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Czcibor 


Rasa: Goblin sarmaci
Przydział: Szaman-Alchemik
Ulubiony system: monarchia konstytucyjna
Posty: 1270
Skąd: Saskerland
Wysłany: Sro 15 Sty, 2014 15:31   

Szanta o elfie trafia w me gusta... :-D
_________________
NPC: Czemu tak dziwnie mi się przyglądasz?
Magda: Wybacz panie, ale wyglądasz, jakbyś był efektem nieudanego czaru...
 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Czw 16 Sty, 2014 09:48   

W imienu załogi Gżdacza - dziękuję.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 21 Sty, 2014 14:26   

Krótkie kwiatki, bo przez większość sesji oglądaliśmy Vampire Huntera D: Bloodlust. Czekaliśmy na Kassiję (patrz pierwszy post).

Rubrik częstując "wygospodarowanym" plackiem: Piekła moja teściowa, zakładam, ze nie chce mnie otruć.
Tholondolorin: Teściowa nie chce cię otruć. Ha ha ha!

Tholondolorin i Kassija ewakuują się ze spadającej baty. Problem, kto ma walczyć z Teranami i konstruktami horrorów, a kto tylko pomagać.
Tholondolorin otwiera drzwi: Proszę przodem.
Kassija: A ty co? Tylko drzwi trzymasz?
Tholondolorin: To też ważne!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 28 Sty, 2014 14:33   

Po rozbiciu się wszystkich własnych i... zdobycznych środków komunikacji drużyna musi na własnych nogach wydostać się ze złowieszczej Puszczy Liaj.
Tre S’tress marszowo: Nie ma, nie ma wody na pustyni...
Tholondolorin: To nie pustynia, to puszcza. Nawet t'skrang powinien rozróżnić.
Tre S’tress nie zmieniając rytmu i nie przerywając nucenia: Nie ma, nie ma wody w Puszczy Liaj...

Napadły na nas jakieś zdziczałe t'skrangi. Tre S’tress próbuje je powstrzymać poezją śpiewaną: We are the t'skrang, we are friends... Keine Grenzen!

Tre S’tress na razie nie atakują, Rubrik powalony pod zgrają t'skrangów, Vessla złapana, Kassija nieprzytomna. Tholondolorin podfruwający na powietrznym tronie wreszcie włącza się do walki. Jak dmuchnął wiatrem, to poprzewracał t’skrangi i nie tylko…
MG: Rubrik, podmuch podniósł cię z ziemi i pomógł ci wstać.
Rubrik: Dobrze, tylko czemu stoję na głowie?

Próby dogadania się z dzikimi t’skrangami po krasnoludzku zawiodły.
Tre S’tress: Przerzucam się na t’skrangowy.
Kassija podpowiada: Tuuuuliiiimyyyy!
Tre S’tress: Ja Tarzan. Wy Jane. Nie. Ja Jane. Wy Tarzan. Pomyliło mi się.

Jak wyglądają oświadczyny u dużych jaszczurek?
Tre S’tress: jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby!

Tre S’tress: A dlaczego wszyscy uważają, że muszę się hajtać?
Kassija figlarnie: A nie podoba ci się ten z dużym grzebieniem i ogonem?
Tre S’tress układa usta do „nie”: Eeeee… <szeroki uśmiech>

Przemowa Tre S’tress: Zawrzeć przymierze ze smokiem to więcej, niż go pokonać! Bo pokonać go można raz, a zawrzeć przymierze można wiele razy!

MG wyjasnia, jak Tre S’tress została boginią: Legenda głosi, że przybędziesz, Pani, ze zdrajcami, którzy będą chcieli wyrządzić ci krzywdę.
Drużyna z zapałem pokiwała głowami.

Czy t’skrangi pochodzą od smoków?
Tre S’tress: Wystarczy pokierować się logiką. Zapytajmy smoka: będzie zaprzeczać. A Rubrik przecież ostrzegał, żeby im nie ufać!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Pon 03 Lut, 2014 13:38   

Kolejna porcja poezji t'skranków, tym razem piosenki dziecięce. Piosenka jest szczególnie popularna nad Wężową Rzeką. Śpiewa się ją na melodię "Panie Janie"

Piosenka o kapitanie Śpiochu

Kapitanie, kapitanie,
pora wstać, pora wstać.
Parostatek czeka,
Płynie wartko rzeka,
Ruszaj w rejs, ruszaj w rejs.

Kapitanie, kapitanie,
gdzie twój ster, gdzie twój ster?
Pirat statek zwinął,
gdyś w sitowie wpłynął,
bo żeś spał.

Kapitanie, kapitanie,
dziura w dnie, dziura w dnie!
Parostatek tonie,
wpłynął na kamienie,
bo żeś spał.

Kapitanie, kapitanie,
linę łap, linę łap!
Wyrwij łajbę z piachu,
wryła się dnem w łachę,
bo żeś spał.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Czw 06 Lut, 2014 12:43   

Przyplątała się na sesję dziewczyna jednego z graczy.
Tholondolorin: Ola, chcesz grać? Np. obsydianinem?
Rubrik: Bez sensu. Obetrę sobie Wacusia!
Tholondolorin: Ja mam trochę czarów...
Rubrik: Kamienna osłona?
Tholondolorin: Korowa skóra? Gołoledź?
Rubrik: Gołoledź może być. Daje poślizg.
Tholondolorin: Jak widać jest to czar dobry na wszystko.

Obserwacja z dali statku pełnego t'skrangów, a zwłaszcza ksenomanty.
Rubrik: To musi być kobieta.
Vessla: Bo ma jaja?

Rubrik: Jak się nazywa ten okręt?
MG: Obrońca.
Vessla: Tak po prostu? To nie po t'skrangowemu.
Rubrik: Bo to skrót. O. B. R. O. Ń. C. A.
Niniejszym ogłaszam konkurs na rozszyfrowanie tego skrótu.

Rubrik: Skąd t'skrangi wiedziały, gdzie nas szukać?
MG 10 minut zapodaje mroczną przepowiednię, kończącą się słowami: ...i syn kapitana złapał rybę.
Tholondolorin: Musiałeś pytać?

Tholondolorin podczas walki z kamiennymi jaszczurkami o dużej odporności fizycznej: Wiecie, ze nie mam żadnego czaru zadającego obrażenia duchowe?
Rubrik: Jaka drużyna, taki czarodziej.

MG: Co robisz?
Tholondolorin: Mam przygotowaną manierkę i tkam wątek.

Ksenomantka po uratowaniu jej życia: Wszystko popsuliście! Miałam zginąć!
Rubrik: Nic straconego. Nachyl głowę...

MG o nieobecnej Tres S'tress: Ona po tej kampanii mnie zabije.
Rubrik: Bo mają zginąć wszystkie t'skrangi na świecie?
Tholondolorin: Jest to poświęcenie, na które jestem gotowy.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Czw 27 Lut, 2014 15:38   

Jak wygonić dzieci z łożka rodziców?
Januszek: Mnie powiedzieli, że Nie cudzołóż oznacza Nie wchodź do cudzego łózka. Jako gorliwy 3-letni katolik zacząłem ściśle przestrzegać tego przykazania...
Wszyscy: Dobry pomysł!
Amniog patrząc na Tsuru: Mam już upatrzone pewne łożko...
Iwonka: Ja chyba przeniosę łóżka dzieci do naszej sypialni.
Januszek: Żeby mieli bliżej do cudzołóstwa?

Tre S’tress: Jak ja się pokażę w kompanii z elfem?!
Tholondolorin: Nie musisz z nami chodzić.

Vessla: Mówisz, że od dawna się nas spodziewali? Czy byli tacy przewidujący, że zrobili kubek dla wietrzniaka, łóżko dla wietrzniaka...
Rubrik: ... i wietrzniaka w łóżku dla wietrzniaka?

Tre S’tress: Rozpoczynam rytuał karmiczny, oczywiście w butach kapitana. Zaczynam się pojedynkować z wyimaginowanym przeciwnikiem...
Tholondolorin: Podkradam się. Rzucam Gołoledź. Uciekam.

Rubrik wlazł na drzewo w celach lornetkowych.
Vessla: Nie wiedziałam, że trolle gniazdują.
Tre S’tress: Znosisz jaja?
Rubrik: Jeszcze nie. Zaraz będę schodził.

Tre S’tress prowokuje orka-kawalerzystę: Widzę, że dawno nie nadziałeś nikogo na swą lancę. Tę dRewnianą i tę dRugą.
Przypominam, że t'skrangi nie mówią 'r'.

Trwa wyrównany pojedynek, z lekkim wskazaniem na kawalerzystę.
Tre S’tress wreszcie trafiła: Obrażenia - step 17.
MG: Skąd masz aż tyle?
Rubrik: Możliwe. Ja mam step 18.
MG: Kurde. Zapomniałem o broni. On przez cały czas szarżował na ciebie z piąchą.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydział: Woźnica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Skąd: z własnych pomyłek
Wysłany: Czw 27 Lut, 2014 18:04   

Tre S’tress napisał/a:
lancę....tę dRugą.

MG napisał/a:
....z piąchą.

widzę że MG nie podjął/pojął wyzwania
_________________
" o małych krzywdach się nie zapomina małe krzywdy się pamięta "
 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 04 Mar, 2014 11:35   

Tsuru: Nastoletnie dziewczynki są ładne, a potem mają 26 lat i...
Januszek znacząco klepie się po hobbickim kałdunie.
Tsuru: ... i potem tatusieją.

Wielka rozpierducha, a nasz szermierz ledwo żyje.
MG: Tress, co robisz? Nurkujesz w sadzawce?
Tholondolorin: Krokodyl!
Tre S’tress: W sadzawce?! To byłoby poniżające. Włażę na drzewo wykonując manewr.

Z powodu ran Tre S’tress dostała zadanie ochrony nieprzytomnego ciała Tholondolorina, który szaleje w formie żywiołaka powietrza.
Tre S’tress: Używam talentu Hearthening Laugh.
MG: Słyszycie szaleńczy śmiech t'skranga.
Tholondolorin: Ciekawe, co robi z moim ciałem.

Tre S’tress i Tholondolorin w opałach.
Rubrik: Nie gonię za wrogiem. Będę bronił mojej załogi!
Vessla: To ciekawe. Jest naszym szoferem, a nazywa nas swoją załogą.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 11 Mar, 2014 12:36   

Zaczęliśmy od tzw. grubych żartów.

MG: To gramy, czy się pieprzymy?
Rubrik: Mnie obie opcje pasują.

Żartów ciąg dalszy.
MG: No dobra, skończyliśmy świntuszyć.
Vessla klepie się po ciężarnym brzuchu: Uspokójcie się, jest z nami dziecko!

Tre S’tress: Nie wypominajcie mi, ze przeżyłam!
Vessla: Będę ci to wypominać do końca życia!

Tholondolorin do Kassiji: E! Casilda!
Vessla: Nie ten świat, nie ta postać, nie ten gracz.

Objawił się wielki Horror, nikomu nie wyszedł ekstra trudny test strachu...
MG: Czujecie, jak sztywnieją wam członki.
Rubrik: To akurat mnie nie martwi!

... w wyniku czego wszyscy się posrali. Czas na kolejne testy, generalnie mocno nieudane
Rubrik: Ja w dodatku się zlałem.
Vessla, zazwyczaj gniazdująca między rogami Rubrika: Coś ci ci cieknie po głowie...
Tre S’tress: A ja wydusiłam z siebie jajo! Ale niezapłodnione!
Tholondolorin: Ja się zwinąłem w kłębek.
Vessla: Jak jeż!

Kolejny test. Rubrik musi wyrzucić 20. Rzut. Przerzuty - są! Wynik...
Rubrik: Kurwa! 19!
Tre S’tress: już prawie opanowałeś zwieracze...
Rubrik: Ale przyszła nowa fala... strachu!

Ratować, czy nie ratować zbira, który jednak walczył po naszej stronie. I jeżeli ratować, to jak?
Tholondolorin do Kassiji: Dotknij go! Może go uleczysz! Odkryj nowe moce swojego palca!
Kassija pokazuje wszystkim rzeczony, środkowy palec.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » Earthdawn by Tsuru, czyli starożytność na Ukrainie.

Forum graficzne
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo
 
     
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10