ARMIA GOBLINÓW Strona Główna  
  ARMIA GOBLINÓW
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

.::O ARMII::.    .::SPIS ZIELONYCH::.    .::STARA XIĘGA::.

Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. W czwartek czwarteeek!


Odpowiedz do tematu ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » Magiczna Polska 1926
Magiczna Polska 1926
Autor Wiadomość
Szaroki 
Tajny Współpracownik


Ulubiony system: System słoneczny
Posty: 1207
Skąd: Z oparów absurdu
Wysłany: Nie 24 Sie, 2014 05:02   Magiczna Polska 1926

W rytm znanej wszystkim melodii:
U cioci na urodzinach jest Chtulu i heroina
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
Ewelinkia 
Dopelgangier


Ulubiony system: System
Posty: 389
Skąd: z Alabamy
Wysłany: Nie 24 Sie, 2014 07:58   

Mmm :-D
 
 
SMOKOGOBLIN 
SMOKOGOBLIN


Rasa: Wyrm-pracz
Przydział: Lotnictwo
Ulubiony system: Dracovard
Posty: 335
Skąd: Piastów
Wysłany: Nie 24 Sie, 2014 18:05   

oj heroina, heroina :mrshine:
 
 
 
Szaroki 
Tajny Współpracownik


Ulubiony system: System słoneczny
Posty: 1207
Skąd: Z oparów absurdu
Wysłany: Sob 25 Paź, 2014 03:42   

Sytuacja: lot aeroplanem.
MG - uderza was poryw wiatru.
niżej podpisany -co!? Jak?
MG - Drzwi są otwarte.
niżej podpisany Odpinam się i trzymając się oparć foteli podchodzę do drzwi, zamykam je.
MG - z trudem, ale udaje ci się.
niżej podpisany biore miotłę ze schowka z tyłu i szukam Szyndlera w samolocie.
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
Szaroki 
Tajny Współpracownik


Ulubiony system: System słoneczny
Posty: 1207
Skąd: Z oparów absurdu
Wysłany: Sob 24 Sty, 2015 01:56   

Trzej Polacy apokalipsy szukają alkoholu we wraku aeroplanu:
MG: wszystko porozbijane
I: ja mam całą skrzynkę przeciwstrząsową
II: żarówki są przeciwstrząsowe
III: mam całą żarówkę absyntu

Wspominki o dwóch pilotach, też ofiarach tego lotniska:
Posądze was, a tych dwóch będzie zaświadkami.

W szpitalu, przeniesienie pacjentki na oddział dla obłąkanych
Przywiązuje jedną nogę, drugą nogę, a reszte zaprowadzam do drugiego pokoju

W tym najbardziej rozśmieszył mnie tekst panny Marii

Julianie, zachowujesz się w sposób irracjonalny. :twisted:
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
Unshyne 
Administrator
Hard New Age!


Rasa: Goblin brodaty
Przydział: Vuc Armii
Ulubiony system: AmberChaosGobliny i Wfrp1
Posty: 2338
Skąd: Z piekła. Rodem.
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 14:19   

Udział standardowo biorą:
Hrabia Maria Dąbrowska vel. Bogatti, poszukiwaczka mocnego życia z dużą ilością absyntu, likwidująca masowo samochody i bezbłędna pilotka samolotu z dużą ilością absyntu, czyli Draca z dużą ilością absyntu!
Hrabia Julian Jaworski vel. Irracjonalny, młody adept inżynierii, mason, czarownik, miejscami opętany przez nóż opętany przez Lucyfera, władca wyrwanych kartek i gracz, przy którym MG mógłby nie być potrzebny, czyli TW z Nożem z Gwiazd!
Hrabia Józef Bielecki vel. Hrabia, podróżnik, przemysłowiec, poszukiwacz przygód i kontraktów, który nawet do piekła nie zapomina zabrać piersiówki z nalewką owocową, już nieco doświadczeńszy wiekiem unikacz kłopotów (to co robi w tej drużynie?!?), czyli Sun dobrze wyposażony polski hrabia!
Wszyscy przeciwnicy, którzy doprowadzają graczy do palpitacji rdzenia przedłużonego, a także ci biedacy, których to gracze do ww. palpitacji doprowadzają, czyli Smok, Przecherka i Biały Tygrys!
Przypadkowi obserwatorzy bez znaczenia dla fabuły, czyli Zombi!

Zwiedzając najdziwniejszy (jak na tak wczesny etap) krajobraz, gracze zauważają, że na suficie znajdują się ich odbicia. Jeno obraz odbijany ma parominutowe opóźnienie.
Hrabia Bielecki: To może być po prostu dwie minuty świetlne stąd.
Hrabina Dąbrowska: Musielibyśmy być na innej planecie.
Hrabia Bielecki: Po tej ilości absyntu - jesteśmy.

Koniec sesji się zbliża.
Hrabia Bielecki: To ja sobie zaczynam notować coś w swoim dzienniczku.
Minęło kilkanaście rund pisarstwa.
Smok: A co Ty tam tak notujesz?
Hrabia Bielecki: Nigdy więcej się nie dziwić. Nigdy więcej się nie dziwić. Nigdy więcej się nie dziwić...

Początek innej sesji i orientacja w kalendarzu, rzecz niezbędna niewieście.
Hrabina Dąbrowska: To już jest środa? Ale to chyba środa po tych wydarzeniach?
Hrabia Jaworski: Ja mam nadzieję, że nie jest to środa przed tymi wydarzeniami.

Przybywają gracze na wyspę, przynosząc ze sobą zamówienie od Marii i NPCa, czyli kurczaka. Dużo kurczaka.
ksiądz: A ten kurczak pójdzie na rosół...
Parę rund później, gdy rozmowa rozwinęła się przez zagadnienie szaleństwa, by ostatecznie zejść na temat hodowli kur.
ksiądz: Jak można jeść kurczaki? Przecież one są jak ludzie.
Hrabia Bielecki: Czy on wcześniej mówił o rosole?
Hrabia Jaworski: Tak.
Hrabia Bielecki: I on nas nazywa szalonymi? Jak on może? Zwłaszcza, że przecież ledwo co nas poznał.

Rozmowa o deja vu.
Hrabia Jaworski: Kojarzysz może coś takiego? Amerykanie niedługo to wymyślą.

Rozmowa o zaufaniu w drużynie.
Hrabina Dąbrowska: Słowo honoru szlachcica polskiego!?
Hrabia Jaworski: Wręcz przeciwnie! Słowo honoru matematyka!
Hrabina Dąbrowska: Jednak musimy go związać...

MG: A ty skąd wychodzisz?
Hrabina Dąbrowska: Z kuchni.
Hrabia Jaworski: Prawdziwa kobieta...
Hrabia Bielecki: Prawdziwa by nie wyszła.

Podczas wspinaczki zaprzyjaźniony NPC arcyźle rzucił kostką.
MG: No i poleciał.
Hrabina Dąbrowska: Gdzie?
MG: ... W dół.

Próba ogarnięcia sesji i rekapitulacji wydarzeń. Albo miejsc. Czasoprzestrzeń już nam się nieco myliła.
Hrabia Bielecki: Przepraszam, jak się nazywa wyspa, na której jesteśmy?
MG: On się na was patrzy jak na idiotów.
Hrabia Bielecki: Proszę wybaczyć...
Hrabia Jaworski: ... jesteśmy cudzoziemcami...
Hrabina Dąbrowska: ... Apokalipsy.

W tabernie nieco bardziej podejrzanej, niż zwykła taberna żeglarska na środku pustyni, wskazanej kilkadziesiąt rund temu przez miłego Irlandczyka. Po zapoznaniu się z bogatym na trzy dania menu i zamówieniu przez każdą hrabię innego. A zwłaszcza po przyniesieniu talerzy i...
Hrabia Jaworski: Czyli nie ważne, co zamówić, i tak dostaniemy to samo?
MG: Pewnie tylko to mają.
Hrabia Jaworski: To budzi moją nadzieję, wszak to musi jeść także Irlandczyk, a on wciąż żyje.
Hrabia Bielecki: Ej, to on nie zmarł cztery lata temu!?

W pomieszczeniu zajętym przez ślepego cygana, pozytywki i małpkę tańczącą do pozytywki. Cygan starał się opisać, jak ważna jest pozytywka i jak ważna jest małpka.
Hrabia Bielecki (poważnym, beznamiętnym tonem): Ona tu jest.
MG i Hrabia Jaworski (tonem, a nawet tonacją znaną): I tańczy dla mnie.
(przerwa w sesji, absurd overload)

Hrabia Jaworski: To poproś małpkę, żeby nakręciła pozytywkę.
cygan: Małpka nie może, pozytywka musi sama zechcieć, żeby grać.
Hrabia Jaworski: A, przepraszam. Pozytywko, poproś... Proszę, nakręć mapłkę.

Ryty rozpoznawania prawdy i iluzji.
MG: A wy na co patrzycie?
wszyscy hrabie: ...
MG: No bo ja chcę wiedzieć, w której rzeczywistości jesteście?
Hrabia Bielecki: Nie powiemy.
MG: Gracze mi z rzeczywistości uciekli...
Hrabia Bielecki: Nie my jedni będziemy mieć przesrane na sesji.

Hrabia Bielecki: A konie mają macki?
Hrabia Jaworski: Nie, konie były dziwne.
_________________
Uważaj baranie! Oglądam CSI, NCIS i Criminal Minds, więc mogę sprawić, że twoje morderstwo będzie wyglądało jakby załatwił cię jednorożec mańkut z drewnianą nogą...
 
 
 
wscieklysmok 


Ulubiony system: Dzikie Pola
Posty: 747
Skąd: Piastów
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 22:42   

Ryło mi się szczerzy :)
_________________
JEDEN ŁEB NA DIECIE, DRUGI WPIERNICZA CIASTECZKA, TRZECI BY TYLKO ŻŁOPAŁ PROCENCIKI. I OT CO TRZY GŁOWY TO NIE JEDEN KAC.
 
 
SMOKOGOBLIN 
SMOKOGOBLIN


Rasa: Wyrm-pracz
Przydział: Lotnictwo
Ulubiony system: Dracovard
Posty: 335
Skąd: Piastów
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2015 22:47   

I jeszcze jeden:
Tuż po zakończonej sesji - Hrabia Jaworski: uratowałem was, ale niestety nie udało mi się was zabić :-P
 
 
 
Szaroki 
Tajny Współpracownik


Ulubiony system: System słoneczny
Posty: 1207
Skąd: Z oparów absurdu
Wysłany: Nie 06 Wrz, 2015 10:55   

Pękła iluzja rzucona na tawernę, widzimy teraz jak wygląda naprawdę to jedliśmy

Hrabina Dąbrowska: Ja rzygam, nie powstrzymuję się
Hrabia Jaworski: Nie! Podadzą nam to na kolację!
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » Magiczna Polska 1926

Forum graficzne
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo
 
     
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10