ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna  
  ARMIA GOBLIN├ôW
FAQ  FAQáá Szukaj  Szukaj U┐ytkownicy  U┐ytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj siŕ, by sprawdziŠ wiadomoÂci
 

.::O ARMII::.    .::SPIS ZIELONYCH::.    .::STARA XI├ŐGA::.

Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. W czwartek czwarteeek!


Odpowiedz do tematu ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna » Nastanie nowa era ciemnoÂci - i to my zgasimy Âwiat│o! » Plany Zjadania N├│g » Na sesj├¬! » U Cthulhu na Urodzinach
U Cthulhu na Urodzinach
Autor WiadomoŠ
SMOKOGOBLIN 
SMOKOGOBLIN


Rasa: Wyrm-pracz
Przydzia│: Lotnictwo
Ulubiony system: Dracovard
Posty: 335
Sk▒d: Piast├│w
Wys│any: Pi▒ 31 Sie, 2018 20:53   

No to startujemy

Oran - Miasto czarnej ┬Âmierci
 
 
 
SMOKOGOBLIN 
SMOKOGOBLIN


Rasa: Wyrm-pracz
Przydzia│: Lotnictwo
Ulubiony system: Dracovard
Posty: 335
Sk▒d: Piast├│w
Wys│any: Pi▒ 31 Sie, 2018 21:33   

Przypomnienie w┬▒tk├│w

1. Polityczno Cthulowy w Polsce.
2. Porwanie ciotki i Atlantyda
3. Powr├│t dawnych bog├│w.
Zeus, Neptun, Hades, Anubos, Isthar, Bastet, Durga, Haymuputhi
4. Ufo ich eksperymenty i wizja przyszysz┬│o┬Âci
5. Cyrograf sztylet i Belzebub
6. Hieronimici i Kulty┬Âci w po┬Âcigu.
7. Film przygody

Opowie┬Â├Ž Wolfa - Ajnowie
Wezwanie Anubisa
Pan w czapeczce
 
 
 
Szaroki 
Tajny Wsp├│┬│pracownik


Ulubiony system: System s┬│oneczny
Posty: 1207
Sk▒d: Z opar├│w absurdu
Wys│any: Czw 13 Wrz, 2018 15:26   

Wi├¬c, przybijamy do Oranu. Spodziewali┬Âmy si├¬ ┬┐e pierwszy napotkany arab poda nam mack├¬, ale nie. Idziemy do tapas, czy jak to zowi┬▒ w Oranie, i podaj┬▒ nam pyszne bajgle i wino. Zaraz, co┬ musi by├Ž nie tak. Przyciskamy piekarza, okazuje si├¬ ┬┐e sypie do bu┬│ek pokrzywy, te┬┐ mi spiseq. Idziemy do winiarza przez meczet, i owszem architektura przepi├¬kna, ale raczej nu┬┐┬▒ca na d┬│u┬┐sz┬▒ met├¬. Idziemy do winiarza, i okazuje si├¬ ┬┐e te┬┐ ch┬│op jest r├│wny, nie jest w zmowie z kultystami, a jedyne co jest w nim dziwnego to to ┬┐e w Legii zostawi┬│ r├¬k├¬, a zyska┬│ protez├¬. Zyska┬│ te┬┐ dzieciarni├¬ z ze wszyskich stron ┬Âwiata, co znaczy ┬┐e Legia Cudzoziemska si├¬ nie zmieni┬│a, ale fakt ┬┐e dzieciarnia mieszka z nim, znaczy ┬┐e cz┬│ek honoruj┬▒cy swoje zobowi┬▒zania. 0 macek.

Idziemy do ko┬Âcio┬│a. W ko┬Âciele M wita si├¬ z kocurami, hr. B za┬ z lokalnym bohaterem ludowym, martwym od czas├│w rekonkwisty ale c├│┬┐. Z obu ┬╝r├│de┬│ uzyskujemy informacj├¬ ┬┐e nadchodzi. Koty s┬▒ bardziej precyzyjne, ┬┐e nadchodzi zaraza. Pewni swego ┬┐e zaraza ma macki, jedziemy do lokalnego doktora. Doktor ├│w, zmajstrowa┬│ niezwykle zmy┬Ânieprecyzyjn┬▒ protez├¬ dla winiarza. Na miejscu nie zastajemy dra, ale w┬│amawszy si├¬, ori├¬tujemy si├¬ ┬┐e
a) to istotnie niez┬│y medyk
b) zaraza jest trochê nie w jego specjalizacji
c) odrobina nekromancji nikomu nie zaszkodzi.

To ostatnie, po tym jak w┬│azimy do tajemniczego loszku doktora. Gdzie m.in. jest s┬│├│j. C├│rka dra, kt├│ra w┬│a┬Ânie wr├│ci┬│a wcze┬Âniej ze szko┬│y, widz┬▒c sytuacj├¬, postanawia zrobi├Ž to co ka┬┐de dziecko zrobi├Ž powinno, czyli zajeba├Ž skurwysyn├│w kt├│rzy si├¬ w┬│amali do piwnicy, gdzie sam ojciec jej nie wpuszcza┬│. Uruchamia zgniatacz. Skutecznie. Maria utyka, Tygrys si├¬ rani, ja za┬ przy pomocy odrobiny magii zdo┬│a┬│em powstrzyma├Ž pu┬│apk├¬ przed zamkni├¬ciem si├¬. Pu┬│apk├¬, owszem. Ale nie s┬│├│j z demonem, kt├│ry si├¬ st┬│uk┬│. Demon, pierwsza rzecz czmychn┬▒┬│ unieszkodliwi├Ž c├│reczk├¬, s┬│usznie mniemaj┬▒c ┬┐e to najniebezpieczniejsza osoba z ca┬│ej grupy. Po pokazie walecznej niekompetencji ja r├│wnie┬┐ do┬│┬▒czam do niej na ┬│odzi, razem z kostkiem Charonem. Na pomoc, przychodzi nam lokalny bohater ludowy, negocjuj┬▒c z kostkiem uwolnienie nas. Wracaj┬▒c, stwierdzam ┬┐e jestem nadal umieraj┬▒cy, wi├¬c pakuj┬▒ mnie do rikszy wysy┬│aj┬▒ do portu. Sami za┬Â, za namowami dra, podejmuj┬▒ si├¬ odszczurzania miasta. Co im idzie r├│wnie niet├¬go co spotkanie z demonem. Ja po drodze witam si├¬ z pani┬▒ tego miasta, ┬Âpiewam jej piosenk├¬, i nie jestem pewien czy widz├¬ to co widz├¬. Wiecie, kostucha czy nie, halucynacja czy nie, w innym wypadku nie przepu┬Âci┬│bym, w ko├▒cu ca┬│kiem ┬│adna i skora ude┬┐y├Ž w tan. Ale w┬│a┬Ânie wr├│ci┬│em od m├¬┬┐a, co ju┬┐ mia┬│ mnie wie┬Â├Ž w za┬Âwiaty, to troche nie wypada. Swoj┬▒ drog┬▒ niez┬│y business, ona za┬│atwia logistyk├¬, on spedycj├¬.
Na statku, z trapu konsultuje z Kapitanem sytuacje zadzumienia, i ordynuj├¬ ┬Ârodki zapobiegawcze, kt├│re trwaj┬▒ do powrotu naszych dw├│ch kociak├│w, kt├│rzy wracaj┬▒ jak zbity pies. A najbardziej boli duma, pok┬▒sana przez szczury. Z opresji wyci┬▒ga ich winiarz, co akurat jecha┬│ by rozpija├Ž aktor├│w na statku. Znaczy si├¬ dowie┬Â├Ž im wina, bo rozpija├Ž jako takich to ich nie trzeba. Rozm├│wiwszy si├¬ nasy┬│amy statkowe kocice na miejskie szczury i ko┬Âcielne kocury i odp┬│ywamy. Z nabrze┬┐a macha do nas pani tego miasta.
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
Szaroki 
Tajny Wsp├│┬│pracownik


Ulubiony system: System s┬│oneczny
Posty: 1207
Sk▒d: Z opar├│w absurdu
Wys│any: Czw 13 Wrz, 2018 21:54   

┬Âpiewamy https://www.youtube.com/watch?v=00d8QKKWU3c
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
SMOKOGOBLIN 
SMOKOGOBLIN


Rasa: Wyrm-pracz
Przydzia│: Lotnictwo
Ulubiony system: Dracovard
Posty: 335
Sk▒d: Piast├│w
Wys│any: Sro 10 Pa╝, 2018 23:35   

Ora├▒skie rany nie tyle by┬│y bolesne, co niemi┬│osiernie irytowa┬│y swoj┬▒ obecno┬Âci┬▒; sw├¬dz┬▒c i szczypi┬▒c przypomina┬│y, ┬┐e istniej┬▒. Postanowi┬│am oczy┬Âci├Ž je dok┬│adnie i skrupulatnie, pozbywaj┬▒c si├¬ ich szorstko lecz ┬│agodnie. Miarowe ruchy, raz za razem sprawia┬│y ulg├¬ i przyjemno┬Â├Ž doprowadzaj┬▒c do rozkoszy. Po odpr├¬┬┐eniu przysz┬│a ┬Âwiadomo┬Â├Ž, ┬┐e hrabia J├│zef niew┬▒tpliwie cierpi r├│wnie przykro, jak mi by┬│o dane dotychczas. Ul┬┐y┬│am mu w cierpieniu, podobnie jak u siebie: oczyszczaj┬▒c rany skrupulatnie i miarowo, i jaki si├¬ okaza┬│o, skutecznie. I nag┬│a my┬Âl: Julian oberwa┬│ najmocniej. W te p├¬dy pobieg┬│am sprawdzi├Ž, co z mym przyjacielem. O dziwo nie chcia┬│ otworzy├Ž drzwi mimo uprzejmego pukania. Powinnam ju┬┐ przywykn┬▒├Ž do jego irracjonalnych zachowa├▒. Postanowi┬│am wtargn┬▒├Ž, mimo braku zgody. Zadziwiaj┬▒co d┬│ugo szarpa┬│am si├¬ z klamk┬▒, wreszcie J├│zef by┬│ tak uprzejmy i otworzy┬│ nam obojgu. A w zasadzie trojgu, gdy┬┐ Bosman si├¬ przy┬│┬▒czy┬│ jako widz na gap├¬. Julian nie wygl┬▒da┬│ najlepiej. Dygota┬│, oczy mia┬│ rozwarte szeroko i mamrota┬│ co┬ jakby w malignie. Zdawa┬│ si├¬ nie rozumie├Ž mych s┬│├│w. Nie bacz┬▒c na protesty przyst┬▒pi┬│am do szorstkiego oczyszczania rany na szyi. Julian opiera┬│ si├¬ dramatycznie jednak┬┐e by┬│ zbyt s┬│aby i wreszcie podda┬│ si├¬ zabiegom. Ta ca┬│a szamotanina wyczerpa┬│a mnie i sk┬│oni┬│a do drzemki. U┬│o┬┐y┬│am si├¬ wygodnie moszcz┬▒c uprzednio tors Juliana. Sen przyszed┬│ szybko i okaza┬│ si├¬ by├Ž nad wyraz regeneruj┬▒cym. Zbudziwszy si├¬ w kajucie Juliana zauwa┬┐y┬│am, ┬┐e najwyra┬╝niej mia┬│ wen├¬ lecz zabrak┬│o mu kartek i inkaustu, gdy┬┐ zapisa┬│ ca┬│e ┬Âciany jakimi┬ nieczytelnymi bazgro┬│ami. (wyja┬Âni┬│ p├│┬╝niej, ┬┐e to projekty szklanych dom├│w – biedak zapomnia┬│, ┬┐e to niewczesny projekt i niejaki ┬»eromski ju┬┐ o nich marzy┬│). W tym momencie jednak bardziej interesowa┬│o mnie gard┬│o Juliana; czy ┬│adnie si├¬ zasklepia i jak si├¬ goi. Pokaza┬│ mi je, i owszem, lecz od ┬Ârodka. Staje si├¬ coraz bardziej irracjonalny. Tego ranka Julian posk┬▒pi┬│ koszuli lecz J├│zef, jak zwykle zreszt┬▒, wykaza┬│ si├¬ wra┬┐liwo┬Âci┬▒ i przenikliwo┬Âci┬▒ godn┬▒ d┬┐entelmena, przynosz┬▒c mi sukienk├¬ (adekwatn┬▒ na t├¬ por├¬ dnia).
Udali┬Âmy si├¬ do mesy. Sen nie dla wszystkich okaza┬│ si├¬ regeneruj┬▒cy. Niekt├│rzy spali nad to d┬│ugo – mo┬┐e po winie? Lecz Bosman a┬┐ tyle nie pi┬│! Spotkawszy Wolfa udali┬Âmy si├¬ do jego kajuty. Przyzna┬│, ┬┐e ma problemy ze snem, w kt├│rym wci┬▒┬┐ powracaj┬▒ koszmary m├│wi┬▒ce o japo├▒skim he┬│mie zwie├▒czonym o┬Âmiornic┬▒. Utraci┬│ go nieboraczek przed laty. J├│zef zaproponowa┬│ hipnoz├¬ b┬▒d┬╝ ┬│agodz┬▒cy sen. Wydawa┬│o si├¬ to doskona┬│ym pomys┬│em. Czy to pod wp┬│ywem J├│zefa czy moim ┬│agodz┬▒cym, wilgotnym dotykiem Wolf zasn┬▒┬│. Wtedy us┬│yszeli┬Âmy dzwoneczek dzieci├¬cego rowerka i zauwa┬┐yli┬Âmy nadmierny zarost na twarzy Wolfa. Oba symptomy by┬│y niepokoj┬▒ce. J├│zef zosta┬│ popilnowa├Ž zarostu Wolfa, ja z Julianem poszli┬Âmy szuka├Ž dzieciaka z rowerkiem. By┬│ szybki. I niewidoczny. Dowcipni┬Â. ┬Žpiewa┬│ nam a Julian ┬Âpiewa┬│ jemu szybciej i szybciej i szybciej. Nie pomog┬│o. Zabrali┬Âmy mu rowerek. Zn├│w nie pomog┬│o, lecz Julian go rozszyfrowa┬│. Pojawi┬│ si├¬ wreszcie zawo┬│any po imieniu, pos┬│aniec od bog├│w. Przekupiwszy go 3 z┬│otymi dowiedzieli┬Âmy si├¬, ┬┐e Zeus nam nie daruje (phi), my za┬ przekazali┬Âmy wiadomo┬Â├Ž dla Hadesa, ┬┐eby uwa┬┐a┬│ na Rybaka (a niech si├¬ Hermes zabawia kosztem innych). Muzyka ucich┬│a i sen Wolfa te┬┐. Rzuci┬│ si├¬ na Bia┬│ego Tygrysa i zwarli si├¬ w walce tytan├│w. Bia┬│y Tygrys odwiedzi┬│ S┬│onia, lecz ten nie by┬│ zadowolony z odwiedzin. Odes┬│a┬│ Tygrysa by poje┬╝dzi┬│ rowerkiem po piesku. Biedny Wolf straci┬│ na tej przeja┬┐czce rozum. ┬»al mi go niezmiernie, ach te przekl├¬te kl┬▒twy. Julian dokona┬│ obrz├¬du i po┬┐egnali┬Âmy si├¬ z Wolfem na, mam nadziej├¬, tylko jaki┬ czas. Kapitan ci├¬┬┐ko zni├│s┬│ te wydarzenia. J├│zef te┬┐. Szcz├¬┬Âliwie wzrastaj┬▒ca sadzonka Juliana i moja szorstka czu┬│o┬Â├Ž pomog┬│y J├│zefowi na czas. Julian po┬Âwi├¬ci┬│ si├¬ dla Kapitana. Mog┬│o sko├▒czy├Ž si├¬ zanikiem naszego Druha. Dziwne: mia┬│ puls i nie mia┬│ pulsu. Szcz├¬┬Âliwie w ostatniej chwili wr├│ci┬│ do siebie. Ten poranek by┬│ wyczerpuj┬▒cy. Nawet nie mieli┬Âmy czasu si├¬ napi├Ž (ehh).
 
 
 
WyÂwietl posty z ostatnich:   
ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna » Nastanie nowa era ciemnoÂci - i to my zgasimy Âwiat│o! » Plany Zjadania N├│g » Na sesj├¬! » U Cthulhu na Urodzinach

Forum graficzne
á
á

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo
á
á á á
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapyta˝ do SQL: 10