Rasa: Goblin brodaty
Przydział: Vuc Armii
Ulubiony system: AD&D 2ed
Posty: 1019 Skąd: Z piekła. Rodem.
Wysłany: Czw 29 Lip, 2010 09:38 Czarnorożec by Sunshine na Avie
Tułając się w godzinie, kiedy nic nie było prócz gdzieniegdzie odrobiny nudy, zostałem zagadnięty przez Wiewkę słowami "prowadź". Nie dostarczyła jednak drużyny, a gdy ja już zebrałem, jej samej nie było. No cóż. Tak czy siak, poszedł Czarnorożec w ekspresowym tempie dwu i pół godziny. Może i nie skończony, ale zabrakło 10 minut, a drużyna była zmuszona spadać.
Chimera jako Klaus Mank, myśliwy na usługach ekscentrycznego freiherra z drugiego końca Middenlandu.
Mag jako Guld Hammereid-Tannenbaum, krasnoludzki zabójca trolli.
Szampierz jako Hugo Kutterbein, zwany też Kutterbaum i na wiele innych przejęzyczeń, alchemik żywo inspirowany pewnym błędnym rycerzem.
Tkoron jako Kurt Rambirs, kłósownik chcący upolować coś na legalu.
Sunshine jako inkarnacja Chaosu.
Tworzenie postaci.
Sunshine: Jakiś z jeden lepszy czar to sobie weź.
Szampierz: Jak się nazywał ten główny czar bojowy, Ognista Kula?
Sunshine: Tak, ale możesz też wybrać jakieś leczenie albo...
Chimera: Weź fireballa, lepiej leczyć przyczyny niż objawy.
Absolutnie jedyne co wiadomo o Pani Enpecowej, to że jej męża nie ma w wiosce.
Szampierz: Pukam do drzwi.
Sunshine: Za każdym puknięciem drzwi się coraz bardziej uchylają, bo nie zamknięto na skobel.
Szampierz (głosem nad wyraz błędnego, acz melodyjnego romantyka): Haloooo??
pani Enpecowa (głosem nad wyraz dalekim od romantycznego): Czego!
Szampierz: Eee, czy to damski głos?
Sunshine: Raczej taki... wiedźmi.
Szampierz: Zły dom. Tu już sobie nie popukam.