ARMIA GOBLINÓW Strona Główna  
  ARMIA GOBLINÓW
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

.::O ARMII::.    .::SPIS ZIELONYCH::.    .::STARA XIĘGA::.

Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. W czwartek czwarteeek!


Odpowiedz do tematu ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » 7th Sea by Januszek czyli Rewolucja Monteńska
7th Sea by Januszek czyli Rewolucja Monteńska
Autor Wiadomość
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 08 Paź, 2013 15:38   

Dungeon crawl w klimatach archeologii. Niektórym Goblinom by się spodobało, zwłaszcza jeśli okrasić to szczyptą seksu.

Rémy pragnie zostać członkiem Stowarzyszenia Odkrywców i chwali się osiągnięciami: No i jeszcze znalazłem Gabrielle...
Lotta: No, taka stara to ona jeszcze nie jest...

Freiherr von Schwarz opisuje spotkania członków Towarzystwa Odkrywców.
Gabrielle się rozmarzyła: Tyle odkrytych członków w jednym miejscu...

Rémy przeprowadził ukochaną przez portal: Możesz już otworzyć oczy...
Nicolas panicznie: NIE PATRZ!
Oczywiście Gabrielle się spojrzała...

Gracze znaleźli wielki rubinowy tron w ogromnej sali. Lotta się zaraz na niego wpakowała.
Veronique: A gdyby zaciągnąć Nicolasa na ten kamień?
Lotta z ożywieniem: Wiesz, ja od początku o tym myślałam...
Jak pomyślała, tak zrobiła.

Lotta stała się szefową goblinów i stara się przemówić im do rozumu: Ludzie Drachen. Drachen-machen.

Próby dogadania się nie przynoszą rezultatów.
Nicolas: Pani Ursulo, pani mówi w ich języku?
Ursula: Liznęłam.

Otworzyć czy nie otworzyć tajemniczy sarkofag?
Veronique do Lotty: A ja bym chciała to otworzyć. Najchętniej twoimi rękami.

Na drodze sadzawka.
Rémy: mam dobry pomysł. Wszystkie powinniście się rozebr... to znaczy: wszyscy powinniśmy się rozebrać...
Ursula: To ja zmieniam się w sokoła i przepływam.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 29 Paź, 2013 13:26   

Szturm od dołu na siedzibę złego Frajera.

Gabrielle żebrze o Dramę u Rémy'ego: Mi nie dasz?!
Rémy: A zatańczysz?

Wszyscy się ryćkają. Oprócz Veronique, która zapomniała o muszkieterze-drabie.
Veronique: Muszę sobie przygruchać Polly!

Gabrielle dzielnie wspina się wąską rynną odpływową: Czy doszłam? I w ogóle?
Rémy lubieżnie: Oj doszłaś, doszłaś.
Lotta: Doszłam! Doszłam!
MG: Ty też?!
Lotta: Ona ma pełną buzię, więc ja za nią...

Czołgania odpływem ciąg dalszy.
MG do Gabrielle: Dostrzegasz nad sobą jaśniejszy kawałek ciemności.
Nicolas: Dupa blada...

Veronique do Rémy'ego nie mogąc znaleźć siostry: Co zrobiłeś z Gabrielle?
Rémy lubieżnie: To, co zawsze.

Gabrielle pozbawiła podstępnie odzienia pewną Helgę.
Lotta: Chyba Helga nie bedzie biegła nago przez obóz żołnierzy?
MG: Biegłaby dość długo...
Gabrielle: Ale za to kilka razy by doszła!

Veronique po przejściu portalem wyłącznie w towarzystwie znanego lubieżnika Rémy'ego: To nie było wcale nieprzyjemne!
Gabrielle: (ziewa) Aha. (przytomnieje) A co konkretnie masz na myśli?

Gracze opanowali dolne 2/3 donżonu. Są otoczeni przez ludzi Freiherra i Eisenfürsta, sam Freiherr i kapitan Eisenfürsta zabarykadowali się na górnych piętrach wieży.
Nicolas: Powiedz im, żeby się poddali.
Lotta: Poddajcie się!
Kapitan: To wy się poddajcie!
Żołnierz: No właśnie, poddajcie się.
Lotta do żołnierza: Nie zrozumiałeś. On do was mówił, to w końcu wasz kapitan.

Udana ucieczka połączona z wysadzeniem wieży sporą ilością prochu na dolnych poziomach.
Lotta i Nicolas: Freiherr w koosmoooosie!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 11:06   

Kasia, buddystka, ćwiczy medytację.
Tsuru: Medytowałaś, że masz 1000 rąk?
Kasia: No.
Tsuru: I jak?
Januszek: Nie wiem, ale w chińskiej fabryce dostałby podwójną dniówkę.

Przeprawa przez groźny i tajemniczy, upiorny Czarnolas (Schwarzenwald)...
Rémy: Nie wiem, jak to zrobicie, ale macie to zrobić!

...w dodatku poszukiwani przez...
Gabrielle: Ludzie panzerfausta... tzn. Eisenfürsta.

...ale mają też ukryte atuty.
Gabrielle: Ale lecisz na Rémy'ego?
Ursula jako sokół: Zawsze.

Rémy jako bratanek Imperatora zdradza rodzinne sekrety: Urząd otrzymuje się przez narząd.
Gabrielle: To ja nie chcę wiedzieć, jakie miałeś układy ze stryjem.

Królewna Dominique o Nicolasie: Nie jestem żołnierzem, ale wydaje mi się, ze albo nie brakuje mu zdolności taktycznych, albo nie brakuje mu szczęścia.
Lotta z oburzeniem: Jemu niczego nie brakuje!

W Czarnolesie niebezpiecznie się samotnie oddalać...
Veronique: A co z potrzebami fizjologicznymi?
Rémy: Rób tak, żebyśmy widzieli.

...bo drzewa też cię obserwują.
MG wyjaśnia genezę wioski w środku lasu nad równie upiornym jeziorem: Schwarzenwald jest groźny, ale to źródło ogromnych bogactw. Na przykład pozyskuje się maszty...
Veronique: Nie trzeba bocianiego gniazda, bo od razu mają oczy!

Gabrielle opowiada o wrażeniu, jakie wywarł na niej Freiherr von Schwarz przy spotkaniu wyłącznie we dwoje: Wiedza pana Schwarza jest... ogromna.
MG: Twoja za to jest... głęboka.
Rémy: Ursula ma równie głęboką.
Gabrielle: Książę, może po prostu Twoja wiedza jest zbyt mała?

W Leśnej Wsi (Waldorf) stacjonują ludzie Eisenfürsta. Ominąć, czy wracać do ostatniego bezpiecznego miejsca na nocleg?
MG: Wiecie, że nie dojedziecie do miejsca waszego ostatniego noclegu przed zmrokiem.
Gabrielle: No właśnie dojedziemy do miejsca naszego ostatniego noclegu.

MG: Wjeżdżacie do wioski i widzicie czarnego gościa, który jest biały...

Dalszy ciąg opisu czarnobiałego gościa.
MG odpowiada na pytania graczy: Koń nie ma nadnaturalnych atrybutów typu czerwone oczy, ale nie zdziwiłbyś się, gdyby nagle zaczął takie emanować...
Nicolas: Na widok klaczy?
MG załamka: Ja się poddaję...

Lotta przez pół świata targa dracheneiseńskiego panzerhanda szukając właściciela. Wojskiem w wiosce dowodzi koleś, który od lat go szuka. Lotta wdaje się w zawiły dialog po krzyżacku sondując gościa. Ten zdradza objawy coraz większego podniecenia. Nicolas widząc to, a nie wiedząc o czym rozmawiają, zaczyna ostentacyjnie popisywać się przez Ursulą zdolnością Lingwista (którą rzekomo posiada). Niestety po krzyżacku zna tylko trzy wyrażenia.
Nicolas po krzyżacku: Frau. Eisen. Poddaj się.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

Ostatnio zmieniony przez Januszek Sob 25 Sty, 2014 18:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 26 Lis, 2013 10:46   

Iwonka: Gdyby wyrzucili moją Hanię z tej katolickiej szkoły, to bym się ucieszyła.
Beren: To kto ją tam posłał?
Iwonka: Cicho bądź!

Oczekując na kworum zrobiliśmy sobie licytację w Amber. Tsuru licytuje wszystko po 1 p.
Beren: To co ty chcesz mieć duże?
Lubieżny usmiech Tsuru wyjasnił wszystko.

Kasi się Amber nie podoba: Ile jest punktów za to, że nie będę przychodzić na sesje?

Gramy. MG próbuje coś powiedzieć. Gracze niezbyt się przejmują.
Gabrielle: Nie przeszkadzaj sobie. Mamy monteńską podzielność uwagi: nikogo, kto nie jest przynajmniej hrabią, nie słuchamy.

Znany rozpustnik Rémy wypomina Gabrielle: Może to ty jesteś taka "z kwiatka na kwiatek". Ale ja nie!

Bohaterowie odkryli skąd się bierze Dracheneisen.
Gabrielle: Książę, chciałabym zrobić odlew twojego członka.
Rémy: Po co?
Gabrielle: Chcę nosić przy sobie kopię z dracheneisen.
Veronique: To nie będzie trzeba dużo tego dracheneisen!

W wiejskiej gospodzie.
MG: Mają piwo. Ale nie jest najlepsze.
Gabrielle pociągając Lecha bezalkoholowego i krzywiąc się: Masz rację.

Hrabina Veronique dąsa się na Remigiusza, który wypomina jej niski status.
MG: Mało jest tytułów wyższych od hrabiny...
Veronique: Milcz, książę!
MG:... mało, ale tan akurat jest.

Jak wydostać się przez bramę w palisadzie?
Gabrielle: Przecinam mocujące ja liny!
MG: Nadaje się na in memoriam .

Drużyna porzuciła wóz do transportu złota. Potrzebny jest nowy.
Flisak: Mam wujka, sprzeda wóz.
Rémy: A co go pociągnie?
Flisak: Dorzuci gratis ciotkę. Dobrze ciągnie.
Veronique: Byle Eisenka księcia nie pociąga!

Wyczyny drużyny stają się znane w całym Eisen. Jednak oni są mocno po przejściach: przeprawa przez Czarnolas i bagna, podróże promem i zapuszczone wioski, a w szczególności częste sesje na sianie nie sprzyjają wyszukanej higienie.
Gabrielle (zatykając nos): Nasza sława nas wyprzedza!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

Ostatnio zmieniony przez Januszek Pon 20 Sty, 2014 16:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Czw 05 Gru, 2013 16:13   

Ursula lubi się zamieniać w sokoła. A jakiś czas temu sokół w celach konsumpcyjnych porwał yorka z wystawy psów rasowych...
Rémy: Ja mam 4 Rezonu i 2 Krzepy. Jestem taki mały, zajadły piesek.
Ursula: York?

Przyjęcie u eisenfursta. Frykasy, jakich drużyna dawno nie widziała.
Rémy: Nie ma Whiskasa. :-(
Ursula: A są yorki?
Nicolas : Jest jeden. Ale słodziak!

Nicolas ćwiczy Eiseński: Jak będzie "przybywamy w pokoju"? Wilkommen in Zimmer?

Rémy zachęca Veronique do podróży przez portal: Zapraszam cię ze mną. To nie będzie trwało długo.
Veronique: Biedna Gabrielle. A mój mąż może całą noc...
Rémy: Chodź z tatą. Będzie jak w łonie matki.
Veronique: Ja byłam tam z siostrą, a nie z ojcem!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 10 Gru, 2013 15:51   

Mały Eryk idzie spać.
Amniog: Pożegnaj się z tatą, kimkolwiek on jest!
Beren: Pa pa, Eryk.
Eryk uśmiecha się do Berena najszerzej, jak potrafi. Mina Tsuru: bezcenna.

Sąsiad wierci T'skrangom ścianę, ryzykując obudzenie Eryka.
Amniog: Zaraz pójdę i wsadzę mu tę wiertarkę w dupę!
Beren: Chcę to zobaczyć!
Kasia: Możemy z tobą?
Januszek: Mnie też!

Rémy otworzył portal przy pokojówce. Ta zemdlała. MG wydaje Dramę, żeby się zakochał. Ten kładzie ją na łóżku, rozpina gorset (aby miała więcej powietrza, oczywiście)...
Pokojówka po krzyżacku: Ja...
Rémy z nagłym obrzydzeniem oddaje Dramę.

Jak przekonać ludzi Eisenfürsta Fishlera do przerwania oblężenia?
Gabrielle: Wyjdę z portalu na granicy Czarnolasu i oni ze strachu uciekną.
MG: Wiesz, niektóre stwory z Czarnolasu da się ubić.
Nicolas: A niektóre zgwałcić.
Lotta: I zjeść!

MG opisuje ludzi Herr Schwarza, samozwańczego Eisenfürsta: Połowie źle z oczu patrzy. A połowa oczu nie ma...

Nicolas planuje obronę Shwarzturmu: Dwóch ludzi przydzielę Veronique, że by jej ładowali muszkiet.
Veronique zawiedziona: A myślałam, ze co innego.

Gabrielle: Złe wspomnienia wypieram z pamięci.
Nicolas patrząc na zwłoki: I z rzeczywistości...

Gracze mają plan.
Rémy: Czuję, że pójdzie nam dobrze.
MG: Nadaje się na in memoriam.

Piosenki Sukkubów w portalu, chyba mają urodziny. Gabrielle komponuje w locie:
/na melodię Sto lat/ Wieczność, wieczność, niech żyje, żyje nam!
/na melodię Niech mu gwiazdka/ A kto księcia dziś ubije, jego krew wypije!
/a na końcu, bo do portalu weszło więcej osób/ I jeszcze jeden, i jeszcze raz!

Lotta dzielnie zasłaniała własnym ciałem wyrwę w murze.
MG: Masz podbite oko, podrapaną twarz, wyrwaną część włosów i ruszają ci się zęby.
Veronique do przerażonego Nicolasa: To ostatnie to akurat zaleta, tato.
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Januszek 
Samozwańczy Szaman Khorna
Hobbit Chaosu


Rasa: Hobbitołak
Przydział: Infiltracja
Ulubiony system: Amber/Microscope/Kingdom
Posty: 1718
Skąd: trans-Transylwania
Wysłany: Wto 07 Sty, 2014 14:30   

Sesja kończąca kampanię, domykająca niektóre wątki.

Sukkuby w Portalu namawiają Ursulę do otwarcia oczu, a przynajmniej puszczenia którejkolwiek z dwóch trzymanych osób.
Ursula: Ładny jesteś?
Sukkub: Weź pomacaj.
Ursula: A można się na coś nadziać?
Sukkub: Ja jestem cały mięciutki...
Gabrielle: Teraz wszystkie sukkuby będą z niego miały polewkę.

Ursula zmienia się czasem w sokoła.
MG: Co ty masz lęk wysokości?
Lotta: Jako sokół pełza po ziemi.

Trzy dziewczyny, jeden Rémy i jeden żołdak w zamkniętym od zewnątrz pokoju. Gabrielle bierze pogrzebacz, otwiera drzwi i zabiera księcia do sąsiedniego pokoju w celach intymnych.
Veronique: Ale pogrzebacz zostaje z nami!
Gabrielle: Rozumiem. Żołnierz jest tylko jeden.

Ursula zwiedza rezydencję jako kot: Złapałam mysz, szukam właściciela.

Rémy wspomina: Pamiętacie jak uratowałem wam dupy?
Lotta podejrzliwie: Nie pamiętam.
Rémy zasmucony: Nieważne.

Montegue do księcia: A my musimy ustalić, kto zostanie nowym imperatorem Montaigne.
Rémy panicznie: Ja nie chcę rządzić! Nie musisz mnie zabijać!

Rémy oświadcza się Gabrielle obrączkami z dracheneisen. Dracheneisen robi się z drachenscheisse, czyli gówna Drachenów.
Gabrielle: No to się doigrałeś. Sam tego chciałeś.
Rémy: Shit, shit, shit!
_________________
If it lives it can be killed.
If it is dead it can be eaten.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
ARMIA GOBLINÓW Strona Główna » Nastanie nowa era ciemności - i to my zgasimy światło! » Rabatka Zielonoskórych » 7th Sea by Januszek czyli Rewolucja Monteńska

Forum graficzne
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo
 
     
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 10