ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna  
  ARMIA GOBLIN├ôW
FAQ  FAQáá Szukaj  Szukaj U┐ytkownicy  U┐ytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj siŕ, by sprawdziŠ wiadomoÂci
 

.::O ARMII::.    .::SPIS ZIELONYCH::.    .::STARA XI├ŐGA::.

Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. Czwartek w czwaartek. W czwartek czwarteeek!


Odpowiedz do tematu ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna » Nastanie nowa era ciemnoÂci - i to my zgasimy Âwiat│o! » Roll Playing Gamez » Amber by ByBus - kroniki
Amber by ByBus - kroniki
Autor WiadomoŠ
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Pon 10 Pa╝, 2011 11:40   

Sesja 3
udzia³ wziêli: BartekBL, Cadogan, Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)

Maokai od kiedy stan┬▒┬│ sobie na szczycie wie┬┐y go┬Âcinnej, popad┬│ w g┬│├¬bokie zamy┬Âlenie i do dzi┬ dnia wygl┬▒da jak zasadzone na murach drzewo. Do ┬Âwiadomo┬Âci miejscowych zacz├¬┬│o powoli dociera├Ž ┬┐e w ca┬│ym mie┬Âcie ro┬Âliny rosn┬▒ jako┬ szybciej i g├¬┬Âciej ni┬┐ do tej pory.

Tymczasem na zamku po dokonaniu wymiany z Arturem krewniacy zacz├¬li si├¬ zajmowa├Ž swoimi sprawami, Sergiej od┬│┬▒czy┬│ si├¬ od grupy bez s┬│owa jeszcze zanim wyszli z podziemi, Virion z otrzymanymi od Artura klejnotami wyruszy┬│ sfinalizowa├Ž umow├¬ ze smokiem, Bruno zapl┬▒ta┬│ si├¬ gdzie┬ na zamkowych korytarzach za┬ Werner postanowi┬│ sprawdzi├Ž poziom wyszkolenia kymryjskich kucharzy. Po nied┬│ugiej chwili Rudi do sp├│┬│ki z Siergiejem wyp┬│yn├¬li na ┬Âwiat┬│o dzienne usi┬│uj┬▒c przekona├Ž Waleriana ┬┐e mog┬▒ mu zagwarantowa├Ž tron i s┬│aw├¬ zab├│jcy smoka je┬Âli tylko odwa┬┐y si├¬ do tego smoka zbli┬┐y├Ž. Nie odwa┬┐y┬│ si├¬ za to zacz┬▒┬│ ba├Ž si├¬ Siergieja. Dalsze dzia┬│ania przerwa┬│ im alarm w zamku, to Bruno z Wernerem rozpocz├¬li swoje negocjacje z Normanem, najstarszym z ksi┬▒┬┐┬▒t Kymru.

Niewiele o tych dzia┬│aniach wiadomo, zacz┬▒┬│ je chyba syn Eryka, na pewno sko├▒czy┬│ syn Benedykta, rze┬╝ jak┬▒ we dw├│ch rozp├¬tali rozpali┬│a w umys┬│ach kymryjczyk├│w szale├▒stwo, wszystkie t┬│umione l├¬ki skrywana nienawi┬Â├Ž i pok┬▒tne intrygi przerodzi┬│y si├¬ w otwart┬▒ walk├¬, bratob├│jczy tr├│jstronny mord w kt├│rym zdrada miesza┬│a si├¬ z rozpacz┬▒.

Z nag┬│ego wybuchu chaosu postanowi┬│ skorzysta├Ž Artur, niepilnowany w zamieszaniu uzna┬│ ┬┐e nadszed┬│ czas by zaw┬│adn┬▒├Ž najwi├¬kszym skarbem kr├│lestwa, magiczn┬▒ rodow┬▒ zbroj┬▒ kr├│l├│w Kymru. Na nieszcz├¬┬Âcie dla niego Werner i Bruno mieli podobne plany. Sko├▒czy┬│o to brzydk┬▒ zdrad┬▒ kr├│tki alians Amberyt├│w z m┬│odym awanturnikiem. Zakl├¬cia Bruna okaza┬│y si├¬ jednak s┬│absze od magii smoczej zbroi, za┬ be┬│ty kr├│lewskich gwardzist├│w szybsze od drugiego zakl├¬cia. Z├¬bate ostrze Wernera utorowa┬│o sobie co prawda drog├¬ do t├¬tnic Artura, wymaga┬│o to jednak determinacji i tartacznej pracy nad metalem magicznej zbroi co da┬│o gwardzistom czas by zasypa├Ž ods┬│oni├¬te plecy Wernera gradem cios├│w kt├│rych nie zdo┬│a┬│a wszystkich wy┬│apa├Ž kolczuga sprezentowana przez Oberona.

W tym czasie Virion, Rudi i Siergiej postanowili nie zabija├Ž smoka lecz zwr├│ci├Ž mu zielony opal w kt├│rym ukrywa┬│ swe ┬┐ycie. W zamian smok zgodzi┬│ si├¬ spe┬│ni├Ž jedno ich ┬┐yczenie, zanim podj├¬li decyzj├¬ Virion otrzyma┬│ wiadomo┬Â├Ž ┬┐e z Brunem i Wernerem ┬╝le si├¬ dzieje. Ich atuty by┬│y ciep┬│e, po kr├│tkim namy┬Âle Rudi si├¬gn┬▒┬│ swoimi czarnymi mackami po dwa stygn┬▒ce cia┬│a, by ich ratowa├Ž Siergiej za┬┐┬▒da┬│ od smoka pomocy w kontakcie atutowym, dotkni├¬ty moc┬▒ zielonego klejnotu natychmiast nawi┬▒za┬│ kontakt z Llewell┬▒. Przenie┬Âli si├¬ do niej wszyscy Rudi nios┬▒c Wernera, Viron Bruna, na wzg├│rzu opodal p┬│on┬▒cej cytadeli, zaro┬Âni├¬tego bluszczem i krzakami r├│┬┐y miasta, pozosta┬│ tylko zadumany zielono-z┬│oty smok.

Werner i Bruno zostali odratowani.
Kontaktu z Mar┬▒ nie ma, nie odbiera atut├│w.

Tu koñczy siê Piknik Oberona.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
Ostatnio zmieniony przez ByBus Pon 10 Pa╝, 2011 20:51, w ca│oÂci zmieniany 2 razy  
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Pon 10 Pa╝, 2011 14:14   

Sesja 4
udzia³ wziêli: BartekBL, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)

W Amberze up┬│yn├¬┬│o p├│┬│ roku. Mara si├¬ nie pojawia, nie odbiera atut├│w, zagadni├¬ty o ni┬▒ Brand poinformowa┬│ rodzin├¬ ┬┐e jego c├│rka jest zaj├¬ta w┬│asnymi sprawami i nie nale┬┐y zawraca├Ž jej g┬│owy. Werner szybko wyleczy┬│ rany i znikn┬▒┬│ w rodzinnym cieniu, przyje┬┐d┬┐a czasem na chwil├¬, przywozi i wywozi jakie┬ paczki, lecz nie opowiada nikomu ani o swoich prze┬┐yciach ani o planach. Gdy zaszywa si├¬ w cieniu czasem odbiera atut jednak zwykle jest zbyt zaj├¬ty by zamieni├Ž z rozm├│wc┬▒ wi├¬cej ni┬┐ kilka s┬│├│w. Virion bywa w okolicy, nie opuszcza istotniejszych wydarze├▒ towarzyskich ale potem zaraz gdzie┬ przepada. Zwykle odbiera atuty ale nie pozwala z siebie wyci┬▒ga├Ž ┬┐adnych informacji zas┬│aniaj┬▒c si├¬ powinno┬Âciami wobec Flory. Rudi siedzi na zamku dziel┬▒c sw├│j czas mi├¬dzy sparingi z Benedyktem, d┬│ugie rozmowy z Dworkinem i samotne studia w Bibliotece. Bruno wyleczywszy si├¬ i pogodziwszy z ojcem, pojecha┬│ w podr├│┬┐. Ci kt├│rzy chcieli kontaktowa├Ž si├¬ z nim przez atut mogli mie├Ž okazj├¬ dostrzec mu przez rami├¬ a to rozmaite krajobrazy Cienia a to przytuln┬▒ pracowni├¬ pe┬│n┬▒ ksi┬▒┬┐ek i magicznych amulet├│w. Siergiej z rzadka odwiedza zamek Amber cz├¬┬Âciej ju┬┐ mo┬┐na spotka├Ž go w mie┬Âcie w towarzystwie bladych p├│┬│dzikich ludzi z ogromnymi z├¬biskami, dziwnym akcentem i jeszcze dziwniejszym poczuciem humoru. Na dworze kr┬▒┬┐y plotka ┬┐e knia┬╝ Randomowicz dosta┬│ od samego kr├│la polecenie za┬│o┬┐enia nowej twierdzy na kresach Z┬│otego Kr├¬gu.

Pewnego dnia, powiadomieni przez Siergieja ┬┐e Oberon ┬┐yczy sobie by udzieli├Ž wsparcia Gerardowi, Rudi i Bruno wraz z samym Siergiejem wyruszyli na morza po┬│udniowe polowa├Ž na pirat├│w. Problem le┬┐a┬│ w tym ┬┐e piracki statek napada┬│ kupc├│w podr├│┬┐uj┬▒cych po szlakach wytyczonych miedzy portami Z┬│otego kr├¬gu. Wybiera┬│ tylko t┬│uste k┬▒ski a przyci┬Âni├¬ty przez patrole kry┬│ si├¬ w Cieniu. Tym razem Gerard wys┬│a┬│ na patrol statki obsadzone wnukami Oberona (i Rudim). Siergiej trafi┬│ na "Skowronka", Bruno na "Mew├¬" za┬ Rudi po kr├│tkim wahaniu, ze strony Gerarda, na "Srok├¬". Po kilku dniach patrolowego rejsu na wodach przydzielonych Siergiejowi uda┬│o si├¬ nawi┬▒za├Ž kontakt z piratami a gdy "Skowronek" przyst┬▒pi┬│ do po┬Âcigu potwierdzi┬│a si├¬ ich zdolno┬Â├Ž do p┬│ywania przez Cienie.

Na wie┬Â├Ž o tym Bruno ruszy┬│ "Mew┬▒" w piekielny rajd pr├│buj┬▒c przeci┬▒├Ž piratom kurs, za┬ Gerard przeatutowa┬│ si├¬ na pok┬│ad "Skowronka", Rudi by┬│ tam ju┬┐ od pewnego czasu pomagaj┬▒c Siergiejowi w obserwacji przedziwnego drzewnego statku o ┬┐aglach z ogromnych ┬┐ywych li┬Âci. Gerard zidentyfikowa┬│ go jako arborejski i uzna┬│ ┬┐e jego nap├¬dzane druidyczn┬▒ magi┬▒ dzia┬│a s┬▒ na tyle niebezpieczne ┬┐e woli nie ryzykowa├Ž w┬│asnego okr├¬tu, nie przeszkodzi┬│o mu to zaryzykowa├Ž siebie gdy Siergiej zaproponowa┬│ u┬┐ycie teleportu by dosta├Ž si├¬ na wrogi pok┬│ad. Nast┬▒pi┬│ chaotyczny aborda┬┐ kt├│ry po pocz┬▒tkowym sukcesie gdy Gerard w pojedynk├¬ wyci┬▒┬│ obsad├¬ rufowych dzia┬│ i sk┬│oni┬│ arboryjskiego kapitana do ucieczki za burt├¬, i interludium ze spotkanym przez Bruna morskim w├¬┬┐em kt├│rego do zmiany zamiaru po┬┐arcia "Mewy" nie mog┬│y sk┬│oni├Ž harpuny miotane przez Rudiego a pomog┬│y dopiero intensywne pieszczoty ze strony Gerarda, zako├▒czy┬│ si├¬ ci├¬┬┐k┬▒ r┬▒banin┬▒ gdy pozostawiony na stra┬┐y pryzu Siergiej zosta┬│ zaatakowany przez zdradliwych pirat├│w i ich ociekaj┬▒cego morsk┬▒ wod┬▒ kapitana. Nie oby┬│o si├¬ bez ran lecz w ko├▒cu pirat├│w wyci├¬to, po┬┐ar ugaszono, cho├Ž tch├│rzliwy kapitan umkn┬▒┬│ po raz kolejny chowaj┬▒c si├¬ w falach oceanu tym razem w kapsule ratunkowej.

Ogl├¬dziny trup├│w i statku nie da┬│y wiele. Dzi├¬ki odzyskaniu przez Rudiego strz├¬p├│w map wyrzuconych za burt├¬ przy gaszeniu po┬┐aru Gerardowi uda┬│o si├¬ rozpozna├Ž na nich sw├│j stary szlak kt├│rym kiedy┬ pod┬▒┬┐y┬│ przez cie├▒ do Arborei. Na mapach widnia┬│ w ichnim j├¬zyku podpis kartografa Hieronima Vanheersta. Dalsze ┬Âledztwo podzielono na dwa w┬▒tki, za rad┬▒ Rudiego Gerard wr├│ci┬│ do Amberu by tam w archiwach odszuka├Ž informacje o marynarzach bior┬▒cych udzia┬│ w pierwszej wyprawie do Arborei za┬ wnuki Oberona (i Rudi) uda┬│y si├¬ w cie├▒, szuka├Ž kartografa rysuj┬▒cego szlaki o kt├│rych nikt nie powinien wiedzie├Ž.

Do Arbos portu nad pomara├▒czowym oceanem, pod niebieskim s┬│o├▒cem, gdzie korzenie pot├¬┬┐nych drzew-dom├│w zast├¬puj┬▒ chodniki a narodowym trunkiem jest mi├│d wytwarzany przez wszechobecne gigantyczne pszczo┬│y, Amberyci przybyli incognito cho├Ž pod bander┬▒ admiralsk┬▒, na l┬▒d pos┬│ali kapitana w towarzystwie Hansa marynarza kt├│ry odrobin├¬ zna┬│ miejscowy j├¬zyk. Misja kapitana powiod┬│a si├¬ nadzwyczajnie nie tylko bez problemu uda┬│ ┬┐e jego statek stan┬▒┬│ na redzie tylko w celu uzupe┬│nienia wody i prowiantu ale uda┬│o mu si├¬ do┬Â├Ž szybko odnale┬╝├Ž poszukiwanego kartografa, niestety gdy wraca┬│ na na statek, na kei, na oczach bacznie go obserwuj┬▒cych ksi┬▒┬┐┬▒t, gigantyczna pszczo┬│a u┬┐┬▒dli┬│a go w kark. Umar┬│ na miejscu.

Jak tylko szalupa wioz┬▒ca trupa wr├│ci┬│a na pok┬│ad, "Skowronek" odskoczy┬│ na pe┬│ne morze, Tam przepytano Hansa kt├│ry dok┬│adnie opisa┬│ ca┬│┬▒ wycieczk├¬ w g┬│┬▒b miasta za wyj┬▒tkiem rozmowy kt├│r┬▒ kapitan przeprowadzi┬│ z kartografem. T┬│umacz nie by┬│ im potrzebny gdy┬┐ kartograf okaza┬│ si├¬ zna├Ž Thiari a kapitanowi wyra┬╝nie zale┬┐a┬│o na dyskrecji. Rudi przygotowa┬│ dla Hansa mask├¬ zupe┬│nie zmieniaj┬▒ca jego twarz i nast├¬pnego dnia wraz z Brunem i Siergiejem udali si├¬ ryback┬▒ ┬│├│dk┬▒ z powrotem do Arbos. Dom kartografa by┬│ zamkni├¬ty na g┬│ucho, za┬ na li┬Âciastych dach├│wkach przycupn├¬┬│a sobie jedna z wszechobecnych pszcz├│┬│ bacznie obserwuj┬▒c placyk przed domem i prowadz┬▒cy do niego zau┬│ek. Ksi┬▒┬┐├¬ta (i Rudi) postanowili wi├¬c przemy┬Âle├Ž swoj┬▒ strategi├¬ w portowym burdelu. Tam Siergiej kt├│ry siad┬│ do kart z miejscowymi zacz┬▒┬│ im pokazywa├Ž wykonan┬▒ przez Rudiego replik├¬ skomplikowanej rze┬╝by z korzeni kt├│ra zdobi┬│a dzi├│b pirackiego statku. Jeden z marynarzy wyra┬╝nie znak ten skojarzy┬│, dostrzeg┬│ jednak te┬┐ monety kt├│re Siergiej szczodrze rzuca┬│ na karciany st├│┬│. A na monetach znak jednoro┬┐ca. Zanim ktokolwiek zareagowa┬│ rzuci┬│ si├¬ do ucieczki. Siergiej pr├│bowa┬│ go jeszcze ┬│apa├Ž ale znajomo┬Â├Ž miasta i pocz┬▒tkowa przewaga okaza┬│y si├¬ atutami nie do pobicia. Pogadawszy sobie z bywalcami dowiedzieli si├¬ ┬┐e uciekinier pochodzi┬│ z g┬│├¬bi l┬▒du gdzie wci┬▒┬┐ silna jest dawna wiara w Kr├│low┬▒ Pszcz├│┬│ i gdzie Jednoro┬┐ec uznawany jest za wcielenie z┬│a. Przypomnia┬│y im si├¬ wtedy s┬│owa Gerarda ┬┐e Plany wcielenia Arborei do z┬│otego Kr├¬gu zosta┬│y storpedowane przez jakich┬ radyka┬│├│w wyznaj┬▒cych stare gus┬│a.

Amberyci postanowili zmieni├Ž taktyk├¬, poszli do kapitanatu z┬│o┬┐yli oficjaln┬▒ skarg├¬ na pirack┬▒ dzia┬│alno┬Â├Ž Arboreiskich statk├│w, uzyskali zapewnienie pe┬│nej wsp├│┬│pracy od w┬│adz miasta i rozpocz├¬li regularne negocjacje handlowe z miejscowymi kupcami. Cho├Ž w┬│adze bardzo wykr├¬ca┬│y si├¬ od pozwolenia im na wypraw├¬ w g┬│┬▒b l┬▒du. Bez trudu wymogli pozwolenie na przeprowadzenie oficjalnego ┬Âledztwa z zastosowaniem magii. Jedynym warunkiem Arborejczyk├│w by┬│o by czary rzucane by┬│y poza terenem miasta, na zakotwiczonej na wodach zatoki barce.

Wyruszyli o ┬Âwicie w towarzystwie kapitana gwardii, ┬Âledczego, kilkunastu ┬┐o┬│nierzy i wio┬Âlarzy. Pierwszy pr├│bowa┬│ Rudi, lecz zamiast pirackiego kapitana, kt├│ry w odleg┬│ym cieniu pogr┬▒┬┐y┬│ si├¬ w oceanie, ┬Âci┬▒gn┬▒┬│ na bark├¬ jakiego┬ lokalnego szlachetk┬▒ kt├│ry co prawda m├│g┬│ by├Ž tamtego bratem ale po otrz┬▒┬Âni├¬ciu si├¬ z pierwszego szoku tak burzliwie protestowa┬│ ┬┐e przedstawiciele w┬│adz miasta w oparciu o lokalne prawa odm├│wili Amberytom prawa do sondowania jego psychiki do momentu gdy rozstrzygnie si├¬ prawdziwo┬Â├Ž podawanego przez podejrzanego alibi. Drugi do czar├│w przyst┬▒pi┬│ Siergiej u┬┐y┬│ on zdobytych przez Rudiego kilka dni wcze┬Âniej w┬│os├│w i strz├¬p├│w paznokci zaginionego kartografa by teleportowa├Ž si├¬ bezpo┬Ârednio do miejsca jego obecnego pobytu. Znikn┬▒┬│, nie uda┬│o si├¬ po┬│┬▒czy├Ž z nim przez atut. Rudi niewiele my┬Âl┬▒c si├¬gn┬▒┬│ po atut Randoma, zasta┬│ go pijanego przy kartach. Chwil├¬ zaj├¬┬│o zanim skupi┬│ si├¬ na tyle by zrozumie├Ž ┬┐e jego syn zagin┬▒┬│. w tym czasie Bruno ┬Âci┬▒gn┬▒┬│ na bark├¬ zm├¬czonego przeszukiwaniem archiw├│w admiralicji Geararda.

Raz zrozumiawszy co nawyprawiali, ┬┐e jego jedyny syn, da┬│ si├¬ wys┬│a├Ž w nieznane, w r├¬ce b├│g wie kogo i mo┬┐e tam teraz umiera. Random cho├Ž pijany jak bela zacz┬▒┬│ dzia┬│a├Ž, szybko cho├Ž chaotycznie. Przerywaj┬▒c tylko po to by l┬┐y├Ž krewniak├│w i trzykrotnie odrzuci├Ž ofert├¬ pomocy sk┬│adan┬▒ przez Gerarda. Random bez s┬│├│w samym tylko spojrzeniem wyci┬▒gn┬▒┬│ informacj├¬ co si├¬ sta┬│o najpierw ze ┬Âledczego potem z gwardzisty na ko├▒cu z nieszcz├¬snego podejrzanego szlachcica, pierwszych dw├│ch porzuci┬│ na pok┬│adzie barki j├¬cz┬▒cych i ┬│api┬▒cych si├¬ za g┬│owy, trzeciego po┬┐egna┬│ kr├│tkim "ach to tak" po czym wyrzuci┬│ za burt├¬ i ju┬┐ po Arboreisku skl┬▒┬│ za┬│og├¬ by wios┬│owa┬│a do portu. W tym czasie Gerard opluty i wzgardzony przez Randoma wyci┬▒gn┬▒┬│ atut Amberu i znikn┬▒┬│. W porcie Random jak szatan polecia┬│ w g┬│┬▒b plontatniny miejskich korzeni, Rudi za nim. Bruno wr├│ci┬│ do ich apartamentu w gospodzie. Przez godzin├¬ nic si├¬ nie dzia┬│o narasta┬│ tylko niepok├│j w roju wszechobecnych pszcz├│┬│ kt├│ry z czasem zacz┬▒┬│ si├¬ udziela├Ž mieszka├▒com miasta. Po godzinie Rudi przeatutowa┬│ si├¬ do Bruna. Nagi. Tylko z nadziakiem w r├¬ku i pojemnikiem na atuty przewieszonym przez rami├¬. "Random zrobi┬│ co mia┬│ zrobi├Ž" powiedzia┬│ "wracajmy". Obaj z Brunem wr├│cili do zamku.

Opowiedzieli wszystko Gerardowi kt├│ry, smutny, pi┬│ rum w swoich pokojach. "Kiedy zamieszanie wywo┬│ane przez Randoma ucichnie, trzeba b├¬dzie tam wr├│ci├Ž i sko├▒czy├Ž ┬Âledztwo" powiedzia┬│ im gdy si├¬ ┬┐egnali.

Rudi poszed┬│ grzeba├Ž w archiwach floty.
Bruno pojecha┬│ w Cie├▒.

Siergieja uda┬│o si├¬ odratowa├Ž.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
Legion 
Jestem kt├│ry jestem


Rasa: goblin g┬│adkog┬│owy
Przydzia│: desant
Ulubiony system: Bitewny
Posty: 372
Sk▒d: Nie wiem.
Wys│any: Pi▒ 21 Pa╝, 2011 20:58   

Sesja 5
udzia³ wziêli: Legion, Szaroki, Cadogan, Zawisza, ByBus (MG)

Zostawiaj±c na chwilê temat piratów amberyci w sk³adzie Werner, Siergiej i Virion na przyjêciu w Amberze przyjêli propozycjê Juliana udania siê rano na polowanie do Ardenu. Ustalono, ¿e obiektem polowania bêdzie ardeñski nied¼wied¼.

Z rana ca┬│a kompania zebra┬│a si├¬ w stajni gdzie s┬│u┬┐ba ju┬┐ siod┬│a┬│a konie. Zainteresowanie Juliana wzbudzi┬│ pancerz Wernera - stalowo szary pokryty srebrnymi ornamentami dwie rzeczy silnie przykuwa┬│y uwag├¬ na prawym naramienniku by┬│a umocowana otwarta ksi├¬ga, a na lewy du┬┐a stylizowana czerwona litera I z srebrn┬▒ czaszk┬▒ na ┬Ârodku.

Przygotowuj┬▒c si├¬ do polowania ka┬┐dy z uczestnik├│w wzi┬▒┬│ ze sk┬│adu d┬│ug┬▒ w┬│├│czni├¬. Nagonka ps├│w szybko wywabi┬│a dorodnego przedstawiciela arde├▒skiej populacji misi├│w. Bestia stan├¬┬│a na tylnych ┬│apach osi┬▒gaj┬▒c 6m wysoko┬Âci i rycz┬▒c dono┬Ânie. Werner ju┬┐ na niego szar┬┐owa┬│, dopad┬│ nied┬╝wiedzia przebijaj┬▒c go w┬│├│czni┬▒ na wylot. Celowa┬│ w serce, jednak anatomia okaza┬│a si├¬ by├Ž po stronie zwierza, ostrze nie trafi┬│o. Wielkolud polecia┬│ do przodu staraj┬▒c si├¬ przygnie┬Â├Ž napastnika ci├¬┬┐arem cia┬│a, w┬│├│cznia p├¬k┬│a prawie natychmiast. Wielkie cielsko zwierza spad┬│o na niego i przewr├│ci┬│o, przygniataj┬▒c go i staraj┬▒c si├¬ odgry┬╝├Ž mu g┬│ow├¬, pomimo faktu, ┬┐e pomi├¬dzy nimi znalaz┬│ si├¬ rz├¬┬┐┬▒cy na najwy┬┐szym biegu miecz ┬│a├▒cuchowy Wernera teraz toruj┬▒cy sobie drog├¬ poprzez zwa┬│y mi├¬sa i wn├¬trzno┬Âci. Ziemia pod nimi szybko zamieni┬│a si├¬ w krwawe b┬│oto. Szcz├¬ki nied┬╝wiedzia z potworn┬▒ si┬│┬▒ zaciska┬│y si├¬ na he┬│mie, wszystkie kontrolki rozb┬│ys┬│y czerwieni┬▒. Maj┬▒c miecz ┬│a├▒cuchowy w lewej r├¬ce, a po z┬│amaniu w┬│├│czni woln┬▒ praw┬▒ amberyta wymaca┬│ przypasany bagnet. Szybkim ruchem wbi┬│ go w kark bestii prawie w tej samej chwili w kt├│rej sk├│ra na plecha nied┬╝wiedzia zosta┬│a poszarpana ostrzami miecza. Ca┬│o┬Â├Ž pojedynku trwa┬│a zaledwie chwil├¬, reszta kompanii nie zareagowa┬│a, bestia by┬│a martwa.

Julian popatrzy┬│ z uznaniem na unurzanego w krwi i wn├¬trzno┬Âciach Wernera czyni┬▒c uwag├¬, ┬┐e ┬│owna uwaga okaza┬│a si├¬ za drobna na umiej├¬tno┬Âci m┬│odych amberyt├│w. Zaproponowa┬│ zapolowanie na grubszego zwierza. Z powodu braku zdecydowania co do przedmiotu polowania dalsza cz├¬┬Â├Ž ┬│ow├│w nie dosz┬│a do skutku. Natomiast wszyscy przystali na propozycj┬▒ Juliana by to Werner znalaz┬│ godnego przeciwnika w swoim ┬Âwiecie na nast├¬pne polowanie.

Wiadomo┬Âc o sukcesie poszukiwa├▒ nadesz┬│a po tygodniu czasu amberu, na planecie Thelia w systemie ┬Âwiat├│w Sabatu zauwa┬┐ono demona Khorna Boga Krwi z obstaw┬▒ ok. 10 marins chaosu.

Pierwszy na okr├¬cie desantowym Wernera pojawi┬│ si├¬ Virion natychmiast zaprowadzony do zbrojowni i ubrany w pancerz Marins i wyposa┬┐ony w armat├¬ laserow┬▒, a nast├¬pnie wys┬│any na zewn┬▒trz w celu przeprowadzenia pr├│bnych strzela├▒. nast├¬pny pojawi┬│ si├¬ Siergiej przynosz┬▒c w┬│asny karabin przeciwpancerny jednak okaza┬│o si├¬, ┬┐e proch z jego ┬Âwiata nie dzia┬│a co zaowocowa┬│o oddaniem amunicji w r├¬c├¬ i macki serwitor├│w kt├│rzy w ci┬▒gu 30 minut nape┬│nili ┬│uski now┬▒ mieszank┬▒. Na ko├▒cu do┬│┬▒czy┬│ do nich Rudi, kt├│ry jednak nie chcia┬│ nic z wyposa┬┐enia domagaj┬▒c si├¬ l┬▒dowania w pojedynk├¬ na planecie w celu pogadania z demonem.

Kompania wyl┬▒dowa┬│a na planecie gdzie po kr├│tkim marszu spotka┬│a Rudiego oznajmiaj┬▒cego, ┬┐e demon jest chuj i trzeba go ubi├Ž ale bez niego bo mu si├¬ nie chce w to bawi├Ž.

Pozostali amberyci ruszyli naprz├│d w kierunku fabryki gdzie prawie natychmiast dostali si├¬ pod ogie├▒ obstawy demona w liczbie 12 jak poinformowa┬│ ich wcze┬Âniej Rudi. Siergiej Virion pr├│bowali trafi├Ž celowniczego ci├¬┬┐kiego boltera jednak by┬│ on zbyt dobrze chroniony tarcz┬▒ ochronn┬▒. Nie chroni┬▒c┬▒ jednak przed upadkiem po wysadzeniu przez Wernera pod nim pod┬│ogi, przebi┬│ si├¬ on skacz┬▒c z zas┬│ony za zas┬│on├¬ do wn├¬trza fabryki. Uporanie si├¬ z pozosta┬│a cz├¬┬Âci┬▒ obstawy stanowi┬│o jedynie formalno┬Â├Ž. Pr├│ba zej┬Âcia na dolne poziomy zako├▒czy┬│a si├¬ wykryciem czujnik├│w ruchu pod┬│┬▒czonych do stropu hali, pr├│ba zej┬Âcia zako├▒czy┬│a by si├¬ detonacj┬▒ i zawaleniem poka┬╝nej cz├¬┬Âci fabryki.

Pierwsz┬▒ reakcj┬▒ by┬│o zrzucenie w d├│┬│ sporego kawa┬│ka gruzu po uprzednim wycofaniu si├¬ Siergieje i Viriona na bezpieczn┬▒ odleg┬│o┬Â├Ž. Niestety hala zawali┬│a si├¬ w stopniu uniemo┬┐liwiaj┬▒cym zej┬Âcie na ni┬┐sze poziomy. Przynajmniej w tym cieniu, amberyci zeszli w d├│┬│ szybem wentylacyjnym przeskakuj┬▒c obok do cienia. Gdy zeszli ich oczom ukaza┬│ si├¬ 8m demon chaosu gn┬▒cy stalowe belki w przebrzyd┬│e heretyckie symbole czystego z┬│a. Reakcja kompanii by┬│a gwa┬│towna i zdecydowana, Siergiej zmieni┬│ czarem atmosfer├¬ na czysty amoniak, a nast├¬pnie otworzy┬│ ogie├▒ ze swojego karabinu . Werner rzuci┬│ si├¬ na konstrukcj├¬ jednocze┬Ânie ciskaj┬▒c pozosta┬│e mu jeszcze ┬│adunki wybuchowe na strop sali. Virion obstawi┬│ ty┬│y prawie natychmiast. Demon podduszony amoniakiem trafiony z rusznicy i przygnieciony stropem okaza┬│ si├¬ by├Ž jednak ma┬│o wymagaj┬▒cym przeciwnikiem. Przerwany mu jednak rytua┬│ otwarcia bram trwa┬│ jednak w najlepsze, Werner szybko odci┬▒┬│ ┬│eb demona i obaj z Siergiejem udali si├¬ do Amberu poszuka├Ž odpowiednio du┬┐e ┬Âciany nad kominkiem do powieszenia trofeum.

Nikomu nie przeszkodzi┬│ fakt, ┬┐e ┬│owcy po zej┬Âciu do podziemi nie cofn├¬li si├¬ z powrotem do cienia z kt├│rego przyszli i ubili demona w cieniu obok.

Koniec zabawy, pora wraca├Ž do kwestii pirat├│w.
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Pon 24 Pa╝, 2011 18:13   

Sesja 6
udzia³ wziêli: BartekBL, Cadogan, Chochlik, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)

W piekielnym rajdzie na poszukiwanie dezertera z Gerardowej floty ruszyli Bruno, Rudi i Virion. Szlak zaprowadzi┬│ ich do oazy na skalistej pustyni gdzie ich cel ukrywa┬│ si├¬ po ucieczce z Arborei. Nast┬▒pi┬│a kr├│tka walka mi├¬dzy plemieniem nomad├│w zamieszkuj┬▒cym osad├¬ a amberytami wspartymi przez Maokaia i Bia┬│ego jego wilka. Rudi tymczasem wpad┬│ do namiotu gdzie po mimo za┬┐artego oporu zdo┬│a┬│ pochwyci├Ž upatrzon┬▒ ofiar├¬. By┬│by przy tym zgin┬▒┬│ gdyby Virion przemieniony w wiwern├¬ nie zawali┬│ namiotu na g┬│owy osaczaj┬▒cych go przeciwnik├│w. Ewakuacja do Amberu by┬│a tyle┬┐ po┬Âpieszna co widowiskowa. Najpierw do holu przez atut wpadli Rudi, Bruno i jeniec, Potem Virion i dopiero po kilku d┬│ugich minutach p┬│on┬▒cy Maokai z rannym Bai┬│ym. Po┬┐ar i nieporozumienie ze stra┬┐nikami zosta┬│y za┬┐egnane tylko dzi├¬ki postawie Viriona i lokalnej ulewie ufundowanej przez cioci├¬ Fion├¬. Przes┬│uchanie je├▒ca zako├▒czy┬│o si├¬ fatalnie, odby┬│o si├¬ gdzie┬ w Cieniu w obecno┬Âci Rudiego, Bruna i Gerarda. Jeniec chcia┬│ wsp├│┬│pracowa├Ž lecz zmar┬│ zanim cokolwiek powiedzia┬│. Pono├Ž ┬│a├▒cuch kt├│ry nosi┬│ na szyi jako ozdob├¬ odebra┬│ mu umys┬│.
Po nocy sp├¬dzonej w Amberze Rudi zosta┬│ poproszony przez Oberona o udanie si├¬ na kr├│tkie wakacje do cienia. Bez m├│wienia komukolwiek gdzie jedzie i bez u┬┐ywania atut├│w poza ekstremaln┬▒ konieczno┬Âci┬▒, za to zabrawszy Viriona, Siergieja i Bruna jako stra┬┐. Nie tyle przyboczn┬▒ co obowi┬▒zkow┬▒. Pojechali do Kymru, miejsca sk┬▒d ledwie kilka dni wcze┬Âniej wyruszyli w piekielny rajd, miejsca kt├│re sta┬│o si├¬ teraz dziedzin┬▒ Maokaia, wielkim lasem porastaj┬▒cym resztki dawniej ludzkiego kr├│lestwa. Mieli tu by├Ž bezpieczni, niestety kto┬ odnalaz┬│ ich bez najmniejszego trudu. Ju┬┐ pierwszej nocy horda ogromnych arborejskich paj┬▒k├│w zaatakowa┬│a nie tylko Bruna nocuj┬▒cego samotnie w s┬▒siednim Cieniu ale i g┬│├│wn┬▒ grup├¬ smacznie ┬Âpi┬▒c┬▒ w ruinach karczmy kt├│r┬▒ odwiedzali p├│┬│ roku temu.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Czw 10 Lis, 2011 16:32   

Sesja 7
udzia³ wziêli: BartekBL, Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)

Verner skontaktowa┬│ si├¬ z Siergiejem by przekaza├Ž mu informacj├¬ o armii kt├│ra podbija kolejne cienie w pobli┬┐u Rechty, osobistego cienia Siergieja. Po kr├│tkiej naradzie Rudi, Bruno Siergiej i Werner udali si├¬ zbada├Ž spraw├¬. Przy okazji Siergiej porzuci┬│ Jegrom troch├¬ broni ze swojego dworku my┬Âliwskiego. Potem podrzuci┬│ im troch├¬ wi├¬cej i tak wyekwipowani w 200 karabin├│w w towarzystwie czterystu Jegr├│w poszli sobie zapolowa├Ž na odzianych w czarne stroje muszkieter├│w.
Po drodze Bruno z Siergiejem trochê siê pogubili co zaowocowa³o utrat± przez Bruna atutów.
Potem by┬│ szturm na cytadel├¬ chroni┬▒c┬▒ mi├¬dzywymiarowy tunel. Rudi dosta┬│ dwie kule w pier┬Â, Siergiej pod gradem kul ranny we wszystkie cz├¬┬Âci cia┬│a kt├│rych nie os┬│ania jego lekka zbroja musia┬│ si├¬ wycofa├Ž z walki, Werner dotrwa┬│ do ko├▒ca starcia, ma tylko lekki wstrz┬▒s m├│zgu po tym jak zdetonowa┬│a aparatura tunelu niszcz┬▒c to co zosta┬│o z fortecy.
ostateczny wynik: gospodarze 400 go┬Âcie 2500.

Maokai i Virion zostali w Kymrze.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Nie 13 Lis, 2011 10:51   

Sesja 8
udzia³ wziêli: Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)

Kiedy Bruno poszed┬│ w cie├▒ lasu szuka├Ž koni i jakiego┬ przyodziewku dla Rudiego, Rudi i Siergiej wyci┬▒gn├¬li atuty Benedykt nie odpowiada┬│, Random by┬│ pijany po┬│┬▒czyli si├¬ wi├¬c z Brandem kt├│ry ostrzeg┬│ ich ┬┐e w Amberze dzieje si├¬ co┬ niedobrego, obieca┬│ ┬┐e przeci┬▒gnie ich do siebie za p├│┬│ godziny gdy znajdzie si├¬ w bezpiecznym miejscu i poradzi┬│ nie odbiera├Ž kontakt├│w atutowych do p├│ki nie wyja┬Âni im co si├¬ sta┬│o. Czekaj┬▒c mieli okazj├¬ zobaczy├Ž kawaleri├¬ nadci┬▒gaj┬▒c┬▒ ze sp├│┬╝nion┬▒ odsiecz┬▒ dla zniszczonej cytadeli. Po czym ca┬│┬▒ czw├│rk┬▒ wraz z Brunem i Wernerem przeatutowa┬│a si├¬ na poddasze spokojnej gospody gdzie Brand czeka┬│ na nich z przyborami chirurgicznymi kolacj┬▒ i wiadomo┬Âciami.
Okaza┬│o si├¬ ┬┐e zaraz po ich wyje┬╝dzie z Amberu znikn┬▒┬│ r├│wnie┬┐ Oberon, bez opowiadania si├¬ komukolwiek. Zaraz potem wybuch┬│a ca┬│a seria skandali kt├│ra doprowadzi┬│a do zdj├¬cia ze stanowiska dow├│dcy gwardii pa┬│acowej, garnizonu miejskiego kilku rajc├│w i mistrz├│w gildii. Og├│lnie ca┬│a plejada notabli zosta┬│a w ci┬▒gu dw├│ch dni zast┬▒piona lud┬╝mi Eryka. R├│wnie┬┐ w tym czasie Fiona kt├│ra od kilku lat w zasadzie nie rusza┬│a si├¬ z miejsca znikn├¬┬│a i nie odbiera atut├│w. Brak te┬┐ kontaktu z Bleysem, Deidre, Benedyktem, Julian siedzi w Ardenie w pogotowiu bojowym a Caine i Gerard s┬▒ na morzu. Brand mocno odradza┬│ odbieranie atut├│w g┬│├│wnie dlatego ┬┐e spodziewa si├¬ agresywnych zachowa├▒ ze strony Eryka kt├│ry dla m┬│odszych amberyt├│w mo┬┐e by├Ž bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem.
Wyleczywszy si├¬ i odpocz┬▒wszy Siergiej z Rudim postanowili pojecha├Ž do Rebmy gdzie nie dowiedziawszy si├¬ od Llewelli niczego nowego rozdzielili si├¬, Rudi skoczy┬│ do Gerarda gdzie zreferowa┬│ mu spraw├¬ Czarnych Muszkieter├│w i obecnych poczyna├▒ Eryka, Siergiej przeszed┬│ wzorzec i skoczy┬│ do Amberu tylko po to by dowiedzie├Ž si├¬ ┬┐e jest poszukiwany listem go├▒czym.
Po kilku dniach usilnego nie odbierania atut├│w uda┬│o im si├¬ przy pomocy Branda zebra├Ž przy ma┬│ym ognisku nad jeziorkiem le┬┐┬▒cym w ┬Ârodku szerokiego stepu pustego jak okiem si├¬gn┬▒├Ž. ┬»eby si├¬ nie nudzi┬│o zaprosili jeszcze do kompanii Randoma i radz┬▒. A maj┬▒ nad czym bo Gereard kt├│ry ostatnio by┬│ widziany gdy atutowa┬│ si├¬ do Eryka zosta┬│ uwi├¬ziony w magicznej pu┬│apce bez prawa do kontaktu atutowego. Jak twierdzi Rudi zamkni├¬to go w klatce ze wzorca.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
Szaroki 
Tajny Wsp├│┬│pracownik


Ulubiony system: System s┬│oneczny
Posty: 1207
Sk▒d: Z opar├│w absurdu
Wys│any: Pi▒ 25 Lis, 2011 00:46   

przez to ca┬│e zamieszanie przegapili┬Âmy imieniny Flory :-? (24.11)
http://www.youtube.com/watch?v=HOyhbCMZI38
_________________
I'll eat when I'm hungry, I'll drink when I'm dry,
I will court all the lassies or at least I will try,
And I'll never conform 'til the day that I die,
Agus fagaimid suid mar ata se
 
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Pi▒ 25 Lis, 2011 08:24   

:-D :ill:
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Nie 27 Lis, 2011 02:39   

Sesja 9
udzia³ wziêli: BartekBL, Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)
co tu napisa├Ž....
dzia³o siê....
tylko ┬┐e prawie nic z tego nie trafi do wersji oficjalnej. wszystkim wiadomo mniej wi├¬cej tyle ┬┐e jak okiem si├¬gn┬▒├Ž zbieraj┬▒ si├¬ wojska. ┬┐e pr├│by porozumienia miedzy Erykiem i jego synem a reszt┬▒ m┬│odych amberyt├│w rozbijaj┬▒ si├¬ o kwesti├¬ uwi├¬zienia Gerarda, ┬┐e Siergiej koniec ko├▒c├│w mia┬│ Bruna w gar┬Âci ale go wypu┬Âci┬│. reszta: kto z kim i co dok┬│adnie to ju┬┐ tajne przez poufne.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Pon 19 Gru, 2011 10:21   

Sesja 10
udzia³ wziêli: Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)
Nad posiad┬│o┬Âciami Siergieja zbieraj┬▒ si├¬ chmury, na zapleczu rosn┬▒ warsztaty i fabryki, na przedpolu pioruny i czarna mg┬│a. Werner drog├¬ przez cie├▒ do przycz├│┬│ku czarnych muszkieter├│w zna ju┬┐ na pami├¬├Ž, zwozi informacje i kolejnych je├▒c├│w. Rudi za┬ oszala┬│, pok┬│├│ci┬│ si├¬ z kim si├¬ da┬│o, na koniec napad┬│ na Siergieja w ┬Ârodku jego twierdzy, oberwa┬│ z gwardyjskiego nagana, wreszcie zapakowany do beczki zosta┬│ podarowany Erykowi w ge┬Âcie dobrej woli. Eryk za to zgodzi┬│ si├¬ by m┬│odzi ksi┬▒┬┐├¬ta przeprowadzili dochodzenie w sprawie znikni├¬cia Gerarda. Pod warunkiem ┬┐e wezm┬▒ ze sob┬▒ Bruna.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
BartekBl 


Ulubiony system: Amber
Posty: 212
Sk▒d: Z Rodu Eryka
Wys│any: Pon 19 Gru, 2011 23:04   

To dzi┬ by┬│a sesja??? :(
 
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Wto 20 Gru, 2011 08:55   

bez paniki, to jest stara kronika
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Sob 31 Gru, 2011 02:00   

Sesja 11
udzia³ wziêli: BartekBL, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)
Rudi oddany w posiadanie Erykowi znikn±³ z amberyckiego horyzontu. Werner zosta³ wys³any z listami od Eryka do Benedykta wiêc na poszukiwanie zaginionego Gerarda Siergiej i Bruno wyruszyli samowtór. Widziano ich jak przemierzali Arden, odwiedzili Rebmê, zaj¿eli do Tirnanog, pokrêcili siê te¿ trochê po zamku Amber. W koñcu najpierw Bruno potem Siergiej przeszli Wzorzec w Rebmie i s³uch po nich zagin±³. Atut Bruna zachowuje siê identycznie jak Gerardowy wytwarzaj±c dziwne wibracje przy próbie kontaktu, atut Siergieja jest martwy.

Ogólnie nie dzieje siê dobrze:
Eryk ma problemy z zamieszkami w mie┬Âcie
Flora wyjecha┬│a.
Caine ugania siê za coraz bardziej bezczelnymi piratami.
k┬│opoty Juliana w Ardenie uros┬│y ju┬┐ do skali prawdziwej wojny partyzanckiej.
Random rzuca siê po cieniach szukaj±c wskazówki co sta³o siê z jego synem.
Benedykt, Bleys, Corwin, Deidre, Fiona i Oberon nie odbieraj┬▒ atut├│w.
Gereard pozostaje uwiêziony.
Tylko Llewella jak zawsze spokojnie mieszka sobie w Rebmie z lekkim zdziwieniem obserwuj┬▒c szale├▒cze poczynania reszty rodziny.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Nie 08 Sty, 2012 00:16   

Sesja 12
udzia³ wziêli: BartekBL, Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)
Minê³y dwa tygodnie, Werner z polecenia Benedykta dzielnie broni³ Rechty zainstalowa³ nawet nowe modulatory pola elektrycznego w postaci gigantycznych cewek tesli na przedpolach twierdz co zupe³nie powstrzyma³o nap³yw czarnych muszkieterów. W tym czasie pozostali pozbawieni byli swobody ruchów.
Pierwszy odzyska³ j± Rudi który przy pomocy pokracznego zielonego goblina, którego przedstawia³ jako Mistrza Logrusu domu Barimen, oraz Randoma uwolnili Siergieja z kryszta³u w którym zamknê³a go Fiona. Wszyscy razem ukrywali siê w jaskiniach pod Kolwirem.
W tym czasie Bruno w postaci Gerarda pojawi┬│ si├¬ w Amberze z klejnotem wszechmocy na szyi, tam w trakcie pr├│by kontrolowania pogody zosta┬│ namierzony i najpierw si┬│┬▒ (nieskutecznie) a potem dobrym s┬│owem (skutecznie) przekonywano go by da┬│ si├¬ ukry├Ž w jaskini razem z reszt┬▒ kaba┬│y. Chwil├¬ potem lecz┬▒c Rudiego kt├│rego sam pokaleczy┬│ Bruno/Gerard straci┬│ przytomno┬Â├Ž. Tym samym Klejnot Wszechmocy sta┬│ si├¬ bezpa├▒skim skarbem le┬┐┬▒cym w zasi├¬gu r├¬ki Siergieja, Rudiego, Randoma i ma┬│ego zielonego chaosyty. Pierwszy r├¬k├¬ wyci┬▒gn┬▒┬│ Rudi, potem szcz├¬kn├¬┬│a bro├▒ i posypa┬│y si├¬ czary. Kiedy opad┬│ kurz w komnacie brakowa┬│ klejnotu i Mistrza Logrusu domu Barimen. Random tylko zakl┬▒┬│ i pobieg┬│ szuka├Ž wiatru w polu.
Siergiej zabra┬│ nieprzytomnego Bruna/Gerarda do Rechty gdzie spotka┬│ Wernera z kt├│rym wymienili informacje. Rudi szuka┬│ jak umia┬│ swego mistrza i klejnotu. Zanim si├¬ spotkali ponownie min├¬┬│o troch├¬ czasu. Siergiej zd┬▒┬┐y┬│ zbombardowa├Ž laboratoria czarnych muszkieter├│w, Werner zawi├│z┬│ meldunek Benedyktowi i przywi├│z┬│ polecenie by sprawdzi├Ž czy Gerard/Bruno b├¬dzie potrafi┬│ dowodzi├Ž flot┬▒. Zanim wsadzili odmie├▒ca do ┬│├│dki zamkn├¬li po raz kolejny Rudiego w beczce. Ustaliwszy ┬┐e Gerard mo┬┐e przej┬▒├Ž kontrol├¬ nad swoim cia┬│em jak tylko Bruno ukryje swoj┬▒ obecno┬Â├Ž postanowili rozdzieli├Ž ich przy u┬┐yciu wzorca, niestety na wzorcu w Amberze wci┬▒┬┐ bije fontanna iskier, LLewelli przestali ufa├Ž, pozosta┬│ im tylko Tirnanog. Udali si├¬ tam w tr├│jk├¬/czw├│rk├¬ Siergiej, Werner, Bruno/Gerard. Ubezpieczani z Amberu przez Eryka.
Tir by┬│o wyj┬▒tkowo spokojne, wy┬Âniony Amber nosi┬│ co prawda ┬Âlady wojny lecz jak nigdy od wielu miesi├¬cy wizja tchn├¬┬│a spokojem i optymizmem. Na zamku spotkali tylko kilku stra┬┐nik├│w i dworzan zaj├¬tych codziennymi sprawami. Za to w komnacie wzorca czeka┬│a ich niespodzianka. Czarno-srebrna furia ze l┬Âni┬▒c┬▒ wst├¬g┬▒ Grayswandira w sekundach zamieni┬│a ich dumn┬▒ wypraw├¬ w pogrzebowy kondukt. Umieraj┬▒cych Eryk powyci┬▒ga┬│ atutami.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
 
 
ByBus 
Gnom Marnotrawny mk2


Rasa: Gnom
Przydzia│: Wo┬╝nica
Ulubiony system: L5R 1E
Posty: 1919
Sk▒d: z w┬│asnych pomy┬│ek
Wys│any: Sro 18 Sty, 2012 10:19   

Sesja 13
udzia³ wziêli: BartekBL, Legion, Szaroki, Zawisza, ByBus (MG)
┬»eby przeprowadzi├Ž potr├│jna operacj├¬ ratowania ┬┐ycia Siergieiowi, Wernerowi i Bruno/Gerardowi Eryk potrzebowa┬│ sze┬Âciu r┬▒k. Nie mog┬▒c ruszy├Ž si├¬ ze zbuntowanego Amberu musia┬│ wezwa├Ž jedyne dwie osoby kt├│rym m├│g┬│ zaufa├Ž i o kt├│rych wiedzia┬│ ┬┐e maj┬▒ do┬Â├Ž wiedzy i umiej├¬tno┬Âci by operowa├Ž w tych warunkach: Caina i Juliana. To uratowa┬│o pacjentom ┬┐ycie ale os┬│abi┬│o na kilka krytycznych godzin obron├¬ Ardenu i Szlak├│w ┬┐eglugowych z┬│otego kr├¬gu.
Kilka dni p├│┬╝niej pojawi┬│ si├¬ Benedykt, najpierw pom├│g┬│ Julianowi za┬┐egna├Ž niebezpieczn┬▒ sytuacj├¬ w Ardenie, potem zaj┬▒┬│ si├¬ przywracaniem Gerardowi zdolno┬Âci ┬┐eglugowej. Naradziwszy si├¬ z Wernerem pojecha┬│ gdzie┬ w cie├▒, wr├│ci┬│ ze szkicem atutu przedstawiaj┬▒cego pomieszczenia medyczne statku Wernera. Tam m┬│odzi amberyci zostali b┬│yskawicznie doprowadzeni do zdrowia i rozjechali si├¬ ka┬┐dy w swoj┬▒ stron├¬. Bruno odda┬│ panowanie nad cia┬│em Gerardowi by ten m├│g┬│ si├¬ zaj┬▒├Ž, wraz z Cainem, poskromieniem floty nieprzyjaci├│┬│. Siergiej zablokowawszy Czarnych muszkieter├│w samopowielaj┬▒ca si├¬ dziwk┬▒, pr├│bowa┬│ przeprowadzi├Ž do Amberu konw├│j z zaopatrzeniem, niestety w okolicach Rebmy dopad┬│ go sztorm kt├│ry zatopi┬│ wszystkie statki w ostatniej chwili przeni├│s┬│szy si├¬ do Gerarda do ko├▒ca wojny pozosta┬│ ju┬┐ pod jego rozkazami. Werner tymczasem znikn┬▒┬│, dopiero po zako├▒czeniu walk okaza┬│o si├¬ ┬┐e wraz z Benedyktem szykowa┬│ uderzenie w samo serce Dworc├│w Chaosu kt├│re rozstrzygn├¬┬│o losy kampanii.
W chwili obecnej, Oberon zn├│w zasiada na tronie, Eryk popad┬│ w nie┬│ask├¬, Corwin najprawdopodobniej jest uwi├¬ziony w Tirnanog, Deidre rz┬▒dzi w Avalonie, Caine pozostawi┬│ dowodzenie flot┬▒ Gerardowi i si├¬ zabawia, Fiona, Bleys i Brand pozostaj┬▒ w ukryciu, Llewella jak gdyby nigdy nic pozostaje w Rebmie, Flora wr├│ci┬│a do Amberu ciesz┬▒c si├¬ niezmiernie ┬┐e "niepokoje" wzniecone przez Eryka wreszcie usta┬│y, Julian promienieje chwa┬│┬▒ obro├▒cy Amberu, Gerard robi porz┬▒dki na morzach z┬│otego kr├¬gu, Benedykt z┬│y jak osa pojecha┬│ robi├Ž to samo na granicach l┬▒dowych. Random zagin┬▒┬│, ostatnio widziano go gdy rusza┬│ na poszukiwania Adoja i klejnotu wszechmocy.
Nale┬┐a┬│o by te┬┐ wspomnie├Ž o rodzinie Barimen, na mocy traktat├│w pokojowych z Chaosem uzyska┬│a ona status podw├│jnego ambasadora: Chaosu w Amberze i Amberu w Chaosie, jak d┬│ugo wytrzyma w tej trudnej pozycji stoj┬▒c okrakiem nad ca┬│┬▒ rzeczywisto┬Âci┬▒, trudno powiedzie├Ž. Rudolf Barimen, znany wszystkim w Amberze raczej jako Rudi Vardein, zosta┬│ oficjalnym przedstawicielem domu Barimen w Amberze, od teraz zamykanie go w beczce morze by├Ž uznane za nietakt.

no i jeszcze jedno: na propozycjê Rudiego udzielenia pomocy w poszukiwaniu klejnotu Oberon warkn±³ tylko: "Tym sam siê zajmê" i wyszed³ trzasn±wszy drzwiami.
_________________
" o ma³ych krzywdach siê nie zapomina ma³e krzywdy siê pamiêta "
Ostatnio zmieniony przez ByBus Sro 18 Sty, 2012 13:33, w ca│oÂci zmieniany 1 raz  
 
 
WyÂwietl posty z ostatnich:   
ARMIA GOBLIN├ôW Strona G│ˇwna » Nastanie nowa era ciemnoÂci - i to my zgasimy Âwiat│o! » Roll Playing Gamez » Amber by ByBus - kroniki

Forum graficzne
á
á

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo
á
á á á
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapyta˝ do SQL: 11